ďťż
Nowości
31.03.2021
❧ dodano komiks nr 197 - Misja: czysta plaża

19.03.2021
❧ dodano okładki włoskiego magazynu w lepszej jakości - numer 195/196, 197 i 199

17.03.2021
❧ podmieniono skany w komiksie nr 160 - Nurkowanie na Lipnhei

22.02.2021
❧ dodano komiks nr 199 - Magiczni artyści

16.01.2021
❧ dodano nowe PNG'sy z transformacji Enchantix z 8 sezonu

09.01.2021
❧ dodano kadry z trailera Fate: The Winx Saga

08.01.2021
❧ dodano komiks nr 201 - Magiczne święta

Użytkowników Online
 Gości Online: 0
 Użytkownicy Online: 1
 Zarejestrowanych Użytkowników: 1,491
Nieaktywowany Użytkownik: 2
 Najnowszy Użytkownik: ~luka121212
Dzisiejsi Solenizanci
AikoStar
Mika6226

WESPRZYJ NAS - KLIK


http://ask.fm/WinxBlogger

Jeśli macie pytania dotyczące Clubu Winx lub WinxBlogger to pytajcie!


snapchat @WinxBlogger
Zapisy: KLIK

Różności
Pogaduchy
❧  Miłość  ☙

Strona 2 z 2 < 1 2
AutorRE: Miłość
~musa106
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 02-06-2013 21:23
Jak dla mnie, to taka prawdziwa miłość zaczyna się około 16 roku życia. Nie toleruję osobiście par, które poznały się na imprezie i znają się 2 tygodnie i już się "lofciają". Żeby miłość była prawdziwa, trzeba porządnie poznać tą drugą osobę i mieć na kącie już jakieś przygody i miłe wspomnienia np. z wycieczki. Mój przypadek jest beznadziejny i jak z filmu: mam kolegę, który zawsze mnie rozśmieszał. Niestety w gimnazjum nas rozdzielili do różnych klas i teraz prawie nie gadamy ze sobą. Może dlatego, że jestem nieśmiała w stosunku do ludzi, a on jest taki słodki. Nie wiem czy chcę z nim chodzić. Po pierwsze on jeszcze jest na etapie zabawy, (spokojnie jest w moim wieku) i nie jest na to gotowy, ale ja też nie. Jednak on jest czasami do schrupania. Na razie daję sobie spokój z chłopcami zobaczymy w 3 klasie gimnazjum, na razie jestem wolna. Choć mam czasami ochotę chwycić go za rękę i przytulić.

Nie zapominaj o interpunkcji.



zestaw by ja uśmiech
Blog
Edytowane przez Cookie dnia 03-06-2013 15:56
mam 483..... pytać na pw Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Krzys
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 02-06-2013 22:38
Powiem tak. Ja nie miałem dziewczyny, choć w gimnazjum podobała mi się taka jedna, ale to było zauroczenie, które nie trwało długo. Wiem, że w moim wieku już czas na założenie rodziny, ale jak dotąd jestem sam i na razie jest mi dobrze. Może później się coś zmieni, może znajdę swoją drugą połówkę. Jestem typem samotnika, bardzo wstydliwym i nie mam śmiałości do kobiet, i to jest moim największym przekleństwem.

Nie stawiamy spacji przed przecinkami!



Edytowane przez rossattiee dnia 02-06-2013 23:21
52110612 Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~LadyMusa
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 05-07-2013 16:17
No to ja powiem Wam coś o mnie i mojej miłości. Jak pisałam w lutym tamtego roku posta, to od kwietnia tamtego roku do chwili obecnej jestem z D. Jestem mega szczęśliwa i mimo 16 lat uważam, że to może być ten jedyny. Serio. =)
Nienawidzę dziewczyn, które mają chłopaków, bo po prostu inni mają to ona też musi. Przez takie coś, została zniszczona moja przyjaźń z dziewczyną, która jest podręcznikowym przykładem takiego zjawiska.
Za wszelką ceną chciała zerwać z wizerunkiem słodkiej i rozpieszczonej dziewczynki. (którą oczywiście nadal jest, tylko bardziej wygadaną.) Zaczęło się, że przywalił się do niej taki jeden typek, który ma taką renomę w moim mieście, że pożal się boże. I teraz ona ma taką samą opinię i wszyscy się z niej śmieją. A ona otwarcie mówi, że go nie kocha. xD
Także rada na przyszłość. Dziewczyny, błagam Was. Szukanie na siłę chłopaka czy faceta, żeby mieć się z kim pokazywać jest żałosne. Po co wiązać się z kimś, skoro nic do tego kogoś nie czujesz. Poczekaj. Tego jedynego spotkasz w swoim czasie i gwarantuję, że nie będziesz zawiedziona. Poza tym, żaden porządny facet, nie chce kobiety, która była kiedyś w wielu związkach.
Taka mała rada ode mnie.


"I need someone who understands that I fall apart and loves me anyway."

{dA.}
35704357 Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Julietta
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 19-07-2013 21:38
Bosz... To było już w pierwszej klasie :D. To była moja pierwsza miłość. Było super. Ach... Nie wiem, co we mnie wstąpiło, to była chyba tylko zabawa, bo jako mała dziewczynka szybko z nim zerwałam. O tak, bez powodu :D. Teraz jak sobie to przypomnę, to pękam ze śmiechu. Ale zraniłam go, więc nie wiem czy to takie śmieszne. Obecnie jestem super zakochana w gościu, z klasy obok. Nawet nie wiem czy on coś do mnie czuje. Mi się on strasznie podoba przewraca oczami.


Moja "grafika".
Moje rysunki.
Mój ask.
Mój blog
''Problem to nie problem. Problemem jest twoje podejście do problemu'''. ~ Kapitan Jack Sparrow <3.
Av by Reb *-* <33.
Edytowane przez Smoczy_Plomien dnia 12-05-2014 22:29
49881408 http://winxforeverclub.blog.pl/ Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~anulka_bloom
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 24-09-2014 10:11
Miłość jest cudowna, to dzięki niej zapominamy o problemach.
Ja swoją pierwszą miłość wciąż przeżywam i muszę przyznać, że jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Pewnie się zastanawiacie, czy kituję, w końcu mam prawie 20 lat i gadam tu o swojej pierwszej miłości, haha. A to prawda uśmiech. W związku jestem już od prawie 4 lat, a mojego partnera znam tyle samo lat. Poznaliśmy się na kursie pierwszej pomocy, a on był pomocą instruktorów i pomagał ogarnąć materiał, i mnie uczył. Kurs trwał 5 dni, podczas których podupadłam psychicznie i mi pomógł, 3 tydzień po zakończonym kursie zadzwonił do mnie, czy może przyjechać. Miałam 16 lat i się zszokowałam, i nie wiedziałam, czy w ogóle opłaca się pytać mamę o zgodę uśmiech. O dziwo moja nader zasadnicza mama zgodziła się na ten przyjazd. I od tamtej pory nieprzerwanie jesteśmy razem, choć oczywiście miewamy wzloty i upadki. A od października mieszkamy razem we własnym mieszkaniu. W kwestii wieku Michał jest ode mnie starszy o 1 rok.
Z całego serca wszystkim wam życzę tak cudownej miłości.


anulka_bloom

http://anulkabloom.deviantart.com
Edytowane przez Sophie dnia 24-09-2014 15:25
http://anulkabloom.deviantart.com/ Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~bamboleo
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 25-09-2014 16:06
Ahh, ta miłość ;3. Moja pierwsza taka prawdziwa miłość trwa do dzisiaj. Jesteśmy ze sobą od ponad dwóch lat. On jest starszy ode mnie o dwa lata, ale zachowaniem jest młodszy o pięć ^^. Bardzo mocno zależy mi na nim i czuję, że jestem w nim naprawdę zakochana. Oczywiście ze wzajemnością. Znamy się od podstawówki i raz już byliśmy razem przez ponad półtora roku, ale rozstaliśmy się, bo bardzo rzadko się widywaliśmy. Dokładniej raz na dwa tygodnie, pomimo, że mieszkamy bardzo blisko siebie, bo to tylko różnica trzech domów. Chodziło też o jego zachowanie wobec mnie, bo tak naprawdę wtedy mu na mnie nie zależało, bo byliśmy młodsi. Po rozstaniu mieliśmy około roczną przerwę. Przez ten czas bardzo dużo zmieniło się w moim życiu na gorsze, ale przez ten cały czas mój luby bardzo o mnie zabiegał. Przychodził i czekał na mnie pod moim domem, a ja nie wychodziłam, bo uznałam, że nie chcę się z nim spotykać. Przez całe ferie zimowe wydzwaniał i pisał do mnie czy się spotkamy. W końcu spotkaliśmy się. Od tamtego czasu nasze spotkania były inne. Umieliśmy rozmawiać, śmiać się razem, czego wcześniej nie potrafiliśmy. W wakacje 2012 miałam załamanie nerwowe spowodowane przez zachowanie moich znajomych z gimnazjum. Bardzo dużo płakałam, nie mogłam jeść, nie chciałam wychodzić, ale on był przy mnie codziennie. Wtedy zaczęliśmy spędzać czas z naszymi wspólnymi znajomymi, których znam od bardzo małego. I wiedziałam, że to właśnie w nich mam jakieś wsparcie. Wtedy dałam szansę mojemu kochanemu i nie żałuję. Od tamtego momentu spędzamy ze sobą mnóstwo czasu. Rozumiemy siebie nawzajem i pomimo kłótni zawsze potrafimy się jakoś dogadać. Były już złe chwile, ale w każdym związku tak jest. Po cichutku planujemy razem przyszłość <3. Nie mam żadnej przyjaciółki, bo to właśnie on mi ją zastąpił. Zastąpił wszystkie moje przyjaciółki, które tymi prawdziwymi nie były. Lepiej mieć jednego zaufanego chłopaka, niż grono fałszywych przyjaciółek. Wiem na pewno, że to jest właśnie ten jedyny uśmiech. Jest pierwszą moją prawdziwą miłością. Wcześniej miałam innych chłopaków, ale nie uważam, że to była "miłość". Może bardziej zauroczenie, albo po prostu naprawdę głęboka przyjaźń, bo nigdy w żadnym się nie zakochałam.



Comme un soleil tu me brûles et me réveilles

Edytowane przez bamboleo dnia 25-09-2014 16:09
Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~anulka_bloom
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 25-09-2014 16:30
bamboleo napisał/a:
Były już złe chwile, ale w każdym związku tak jest. Po cichutku planujemy razem przyszłość <3. Nie mam żadnej przyjaciółki, bo to właśnie on mi ją zastąpił. Zastąpił wszystkie moje przyjaciółki, które tymi prawdziwymi nie były. Lepiej mieć jednego zaufanego chłopaka, niż grono fałszywych przyjaciółek. Wiem na pewno, że to jest właśnie ten jedyny uśmiech. Jest pierwszą moją prawdziwą miłością. Wcześniej miałam innych chłopaków, ale nie uważam, że to była "miłość". Może bardziej zauroczenie, albo po prostu naprawdę głęboka przyjaźń, bo nigdy w żadnym się nie zakochałam.


Wiem, o czym mówisz i popieram Twoje słowa. Ja też niejednokrotnie z miśkiem przeżywaliśmy te złe momenty, ale zawsze cało z nich wychodziliśmy. Gratuluję planowania przyszłości. Jak byliśmy w 2 letnim związku, też ją planowaliśmy, w tym momencie plany stały się rzeczywistością, mamy już mieszkanie uśmiech. I życzę Tobie z całego serca żeby Twoje plany przetrwały tak jak moje. Cieszę się, że możesz wciąż cieszyć się swoją pierwszą miłością serce.


anulka_bloom

http://anulkabloom.deviantart.com
Edytowane przez Smoczy_Plomien dnia 25-09-2014 17:09
http://anulkabloom.deviantart.com/ Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~YouStee
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 28-10-2014 17:24
Hm. Mam 12 lat, i może to za miłość jeszcze za młodo, to miałam już jakieś do czynienia z miłością : D. Pierwszy raz zakochałam, a właściwie zauroczyłam się w paniczu o imieniu na "H". To zauroczenie trwało 4 miesiące, bo potem dałam sobie spokój, ponieważ dowiedziałam się, że pali, pije, ćpa... szkoda gadać. A niedawno jeszcze mi miłość wyznał, no ludzie, dlaczego ja? Tak to teraz moje genialne serduszko zakochało się w Antku. Boże, nawet go nie znam, widzę go na korytarzach jedynie. Tak, mówcie na mnie dziecko XXI wieku, bo się bujam w wieku 12 lat w kimś. Obecnie nie mam chłopaka, i jest nawet spoko. Prawdziwą miłość według mnie można znaleźć dopiero w gimnazjum, lub w liceum, czy tam na studiach, podstawówka to tylko jakieś żarty. Pisała 12 latka bardzo znająca się na miłości. Pozdro.


Delfiny: wracają do Włoch
Justa: wraca na wb??
(c) chand
Edytowane przez YouStee dnia 28-10-2014 17:27
51516358 Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Cattie
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 28-10-2014 20:00
Ja pierwszy raz "zakochałam się" w wieku 8 lat (taa, uznacie mnie za kretynkę). No i wtedy miałam chłopaka xD. Jednak to nie było tak na poważnie, tylko trzymanie się za rękę itd. Później, jeszcze w III klasie, znowu się zakochałam i myślę, że z wzajemnością, którą mój obiekt uczuć lekko okazywał. Raczej byłoby coś z tego, gdyby nie to, że w IV klasie zawitał do naszej klasy nowy uczuć i w moje serduszko znowu trafiła strzała Amora .-. Trwała około trzech lat, a wtedy było dużo łez, prób odkochania się... Nawet próbowałam się zakochać w innym chłopaku, jednak i to nie wypaliło. Ech. Teraz, w gimnazjum, chyba znowu się zakochałam... i to w chłopaku, z którym dopiero dzisiaj zamieniłam parę słów xD. Nawet przyjemnie jest być w kimś zakochanym, jednak za głupotę uważam chodzenie z chłopakiem/dziewczyną "bo inni już mają swoją sympatię". Uważam, że w moim wieku bardzo rzadko się zdarza miłość.
Możecie mnie uznać za wariatkę, no cóż, jestem po prostu kochliwa xD.


fugere non possum
50637898 no-ideal.blogspot.com Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Veronica
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 08-12-2014 19:20
Miłość ojj... jakie to piękne słowo i takie uczuciowe. Moim zdaniem fajnie by mieć taką drugą połówkę. Taką jak w filmach. To słowo jak marzenie. Wydaje się takie piękne. Ja już w pierwszej klasie zakochałam się w takim jednym, ale to była chwila. A teraz to taki chłopak chce ze mną chodzić i sam nie wiem co robić.

Czytaj swoje posty przed publikacją. Niektóre zdania nie miały sensu, więc musiałam je trochę zmienić. Na przyszłość proszę również, byś pisała dłużej. /Suza


"Be What you want to be not what others want to see" - Park Jimin

(c) Rebecca (awatar)
YT: Aya!
Edytowane przez Suzanne dnia 08-12-2014 19:41
52485686 Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Ally
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 09-12-2014 16:25
No, więc generalnie podoba mi się co drugi chłopak z ulicy czy szkoły, który zwróci moją uwagę wyglądem, ale to tylko oceniając wygląd. Pierwszy raz chłopaka miałam w podstawówce, chyba w 4 klasie, w każdym razie teraz nawet trudno nazwać mi to związkiem, bo w szkole wstydziłam się do niego odzywać i dopiero poza szkoła normalnie rozmawialiśmy. Podobała mi się tona chłopców, ale dopiero rok temu porządnie mnie trafiło. Przez około rok podobał mi się jeden chłopak, w moich oczach był ideałem i faktycznie był przystojny, zabawny, nie miał najgorszych ocen, ale niestety on mnie tak nie postrzegał. Pamiętam ile wypłakałam przez to łez w poduszkę, ale teraz jak sobie o tym pomyślę, to dosłownie aż pękam ze śmiechu, że mogłam być, aż taka głupia. Przeszło mi, bo każdemu w końcu mija, ale był to pierwszy raz gdy naprawdę mi zależało. Miałam też inne nastawienie do tego tematu, nie powiedział mi hej, od razu załamka, powiedział to czy tamto, ja już w płacz. Chciałam, bardzo chciałam mieć kogoś, ale dopiero teraz rozumiem, że przecież nic na siłę. Aktualnie podchodzę do tego na luzie, owszem podoba mi się chłopak tak na poważniej, ale mam do tej sprawy dystans. Zależy mi bardziej na utrzymywaniu dobrych kontaktów, niż love story. Co nie zmienia faktu, że fajnie byłoby znaleźć drugą połówkę. Poczekam na swoją kolej, a reszta się okaże uśmiech.
Edytowane przez Suzanne dnia 09-12-2014 19:10
Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Suzanne
Moderator

avatar
Dodane dnia 09-12-2014 21:14
Postanowiłam więcej wypowiedzieć się na ten temat. Poprzednim razem tylko opisałam, co dla mnie znaczy to słowo. Teraz przyszedł czas na doświadczenia życiowe B|.

Osobiście nigdy nie doświadczyłam tego uczucia i do nikogo nie powiedziałam jeszcze "kocham cię"(nie mówię o rodzinie, bo kocham ich wszystkich). Wiadomo, że bywały momenty, w których szalałam za chłopcami, ale były to tylko i wyłącznie zauroczenia. Patrząc na to z perspektywy czasu, niektóre sytuacje wydają się być śmieszne. Sądzę, że jeszcze nie przyszedł mój czas na odnalezienie tzn. "drugiej połówki". Pozostawiam to na czas studiów, bo wtedy według mnie najlepiej jest się z kimś sparować. Mimo to pewnie jeszcze nie raz stracę głowę, dla chłopaka...

Ogólnie to ja mam strasznego pecha, jeżeli o to chodzi! Podobał mi się chłopak ponad rok czasu(a znałam go w sumie właściwie od dzieciństwa), a teraz jest on w związku z moją dobrą koleżanką z klasy. Na początku trochę głupio się czułam patrząc na to, jak oboje idą korytarzem, przytulają się, czy też całują. Chciałam być na jej miejscu, chociaż życzyłam im dobrze(nadal życzę), mimo to nie wiedziałam, jak zachować się w tej sytuacji. Niby nadal rozmawiamy codziennie, a ja już przestałam robić się cała czerwona na jego widok, ale no... Jakoś tak nie potrafię sobie wybaczyć, że wcześniej bardziej nie byłam rozmowna, bo przyznaję bez bicia, że kiedy mi się podobał(nie był jeszcze z tą koleżanką, właściwie jej wtedy nie znał bo nie przyszedł do naszej szkoły) to praktycznie go unikałam, nie mówiłam pierwsza "cześć", bo uważałam, że to chłopak powinien powiedzieć pierwszy. Po prostu zwariowałam! Żałuję teraz tego strasznie...

Druga sytuacja była w sumie dość podobna. Pewien chłopak zaczął do mnie zagadywać na korytarzu i w ogóle pisał mi na fejsie, jak to ładnie śpiewam itp. itd. Na początku nie znałam go zbytnio i podchodziłam do tego z dystansem(no sorry, chłop mi powiedział na dyskotece, że ładnie pachnę i pytał jakiego szamponu używam, wtf), ale kiedy zauważyłam, że zaczęło mi zależeć to... znowu włączyłam ignore. Ogólnie to mam takie podejście, że jeżeli chłopakowi naprawdę zależy to musi to pokazać, więc zawsze zgrywam niedostępną, by jakoś mi to udowodnił. No to unikałam go, starałam się pierwsza nie mówić "cześć", nie reagowałam na jego komplementy(a jak coś to tylko uśmiechem). I to by było na tyle. Potem się już nie odzywał, a następnie zaczął robić to samo z moją przyjaciółką. Ale ona nie była taka jak ja i szybko pokazała, że jej zależy. Nie byli ze sobą, gdyż stwierdzili, że szkoda marnować przyjaźni. Właściwie to dla mnie było takie naciągane, bo jej strasznie zależało by byli razem i jemu ponoć też. Ona nie chciała przyjaźni, on też. Więc dlaczego nie byli razem? Sądzę, że chodziło tu bardziej o to, iż gościu jest po prostu podrywaczem, bo teraz tych dwoje w ogóle się do siebie nie odzywa, jakby ta sytuacja nigdy nie miała miejsca...

I w tym roku też miałam podobną sytuację. Koleś, który mi się podobał znowu zaczął zachodzić do mojej koleżanki. Po prostu świetnie. Wszyscy dookoła mnie zakochani, a ja zostałam sama ze sobą, nice.


to ja na studiach jak nic

Edytowane przez Suzanne dnia 09-12-2014 21:15
http://ask.fm/siekiera_bejbe Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Amored
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 01-02-2015 12:14
W poważnym związku nigdy nie byłam. Tak szczerze - to specjalnie mi na tym nie zależy. To fakt, że od czasu do czasu robi mi się smutno na widok tych wszystkich par, jednak mimo wszystko nie czuję się gotowa na coś takiego. Na pierwszym miejscu stawiam spełnienie swoich celów życiowych oraz marzeń - ani jedno, ani drugie nie uwzględnia znalezienia sobie chłopaka. A nawet jeśli to pierwszego kroku i tak bym nie postawiła - nie wiem czy to ta wrodzona nieśmiałość czy strach przed "czymś więcej". Wizja małżeństwa i zakładania rodziny szczerze mnie przeraża. Może po prostu jest tak jak napisałam na początku - nie jestem na związki psychicznie gotowa.

Aczkolwiek przyznam, że zdarzają mi się zauroczenia; niemniej mijają one po pewnym czasie. Zazwyczaj pojawiają się, kiedy dany chłopak jest dla mnie po prostu miły. A potem uwzględniam sobie, że przecież z żadnym nie rozmawiam tak często, że prawdopodobnie podoba im się ktoś inny...i tak jakoś przechodzi. Najdłuższe zauroczenie trwało chyba od trzeciej klasy podstawówki (!) do trzeciej gimnazjum. Przeszło mi, kiedy dany obiekt zainteresowań zaczął zachowywać się jak typowy "gimbus". Śmieję się trochę na wspomnienie tamtej siebie (chociaż jakiś żal wciąż pozostaje).


DA | ask.fm | LubimyCzytać | Tumblr

Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~LadyMusa
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 01-02-2015 12:53
Dobra, to znowu tutaj napiszę. Pisałam posta 2 lata temu przeszło, w 2013 roku, więc mogę parę rzeczy odświeżyć.

W kwietniu z D. stuknie nam 3 lata i w tym samym miesiącu skończę 18 lat. Wiecie co? Chciałabym cofnąć czas i z nim nie być. I nie, nie chodzi mi, że jest źle i mam go dość. Jest wspaniale. Szkoda mi jedynie tych dwóch pierwszych lat, jak zaczynaliśmy chodzić ze sobą w gimnazjum. Ja nie pamiętam z jakim nauczycielem miałam przedmioty w gimnazjum, więc jak mam spamiętać nasze pierwsze kroki? Smutno mi. niektóre dziewczyny zaczynają teraz chodzić z chłopakami i też mają takie dojrzalsze podejście. Mogą ze sobą porozmawiać. Ja pakując się w poważny związek byłam otoczona przez gimbusiarnię, która była na etapie pisania z kimś smsów.

Czym jest miłość? Jeśli mam być szczera, to nie potrafię tego zdefiniować. Czasami czuję się uwiązania. Nie mogę iść z kolegami na piwo, bo zaraz będzie gadanie, że mam chłopaka, a łażę z jakimiś typami. Nie mogę jechać na wakacje sama z koleżanką, bo dziwnie po prostu. Jak chłopaka nie brać. I takie coś.
Miłość moim zdaniem to uczucie, gdy budzisz się przy kimś i dziękujesz Bogu, że kogoś takiego Ci sprezentował. Nie umiem tego inaczej wytłumaczyć. Jak tak czasami patrzę na D. i myślę sobie "Boże, ja jestem dla niego taka wredna, a on dalej mnie chce." albo "On jest dla mnie za dobry.". Mam baaardzo ciężki charakter. Nie jestem typem zazdrośnicy czy jakieś przylepy. Jestem po prostu strasznie, strasznie uparta i nienawidzę, jak nie mam racji. Nie lubię też, jak ktoś mi zwraca uwagę przy innych a D czasami to robi. Wtedy to jest jatka dopiero. xD

Nie zerwaliśmy ani razu, chociaż były momenty, kiedy to ja chciałam zerwać. W lipcu jakoś miałam z nim już definitywnie zerwać, ale cieszę się, że tego nie zrobiłam. Jest lepiej niż było. Podobno zdrowo jest się kłócić w związku. My się kłócimy, ale nauczyliśmy się odpuszczać. Wiadomo, czasami ktoś ma gorszy humor i nieświadomie odreagowuje na otoczeniu. Trzeba nauczyć się patrzeć na to z przymrużeniem oka. Oczywiście nie mówię tu o bezpodstawnym czepianiu się o wszystko. Każdy wstaje czasami lewą nogą, a fochanie się o takie coś tylko pogarsza sytuację. xd

Jaki jest złoty środek? Chyba zrozumienie zaufanie. Bez tego związek nie będzie zdrowy, na pewno nie. Oczywiście musi być też zaangażowanie. Nie jest tak, że jedna strona się stara, a druga ma głęboko jej chęci.
Zrozumienie jest potrzebne, tak jak bycie oparciem dla tej drugiej osoby. Serio, wystarczy być po prostu człowiekiem. Wysłuchać, pogadać. Czasami to jest dużo bardziej wartościowe niż najpiękniejsze słowa świata rzucone w kierunku kogoś innego.
Zaufanie? D raz już stracił do mnie zaufanie. Nie chcę wspominać tego przykrego dla nas okresu, więc to przemilczę. Jednak zaufanie to podstawa. Potem zawsze wracają jakieś teksty, powiedziane w kłótni bardzo bolą. Ile razy on mi wypomniał to, mimo, że przepraszałam go równie dużo razy.

Nie pakujcie się w poważne związki już w gimnazjum. Ja jakbym mogła, to teraz bym mogła zacząć z D chodzić, w ogólniaku. xd Nie wiem, po prostu mam żal do siebie. Wcale nie odczuwam tego, że jesteśmy ze sobą już 3 lata. Jakoś zleciało. Może to właśnie to, że ten czas wspólny płynie tak szybko jest miłością? Sama nie wiem. Zobaczymy.


"I need someone who understands that I fall apart and loves me anyway."

{dA.}
35704357 Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~paulina
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 10-12-2018 20:33
Ja mam męża. Tak mam męża i rocznego synka i oglądam Winx Club XD. Miłość to coś niesamowitego. Nie powinno się tego szukać na siłę ona przychodzi z czasem uśmiech. Sama nie spodziewałam się tego, a tym bardziej nie spodziewałam się, że to będzie właśnie on. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia i nie wiem czy coś takiego w ogóle istnieje. Jeśli miałabym coś doradzić to na pierwszy ogień idzie to, że nie ma czegoś takiego jak miłość przed 18 rokiem życia. To tylko zauroczenie. Miłość przychodzi z czasem. Najczęściej wtedy gdy się tego najmniej spodziewamy mruga. Druga sprawa-nie słuchajcie innych. Jeśli jesteście pewne swoich uczuć i chcecie być z tą osobą to zdanie innych się nie liczy. Słuchajcie swego serca ale pamiętajcie o rozumie. Zanim coś zrobicie pomyślcie dwa razy, a już na pewno zanim pójdziecie z kimś do łóżka! b29; [to taka rada dla tych starszych mruga]


53651072 Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Suzanne
Moderator

avatar
Dodane dnia 05-01-2021 22:16
Pewien fragment został ukryty na życzenie autora. Zaloguj się aby go zobaczyć.



to ja na studiach jak nic

Edytowane przez Suzanne dnia 15-01-2021 21:08
http://ask.fm/siekiera_bejbe Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Sivlanaya
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 06-01-2021 18:46
Nigdy nie miałam jeszcze chłopaka. Ale chcę mieć. Tym bardziej, że obecnie nie mam żadnych znajomych. Szkoda, że na razie nie w nikim się nie zakochałam (nie licząc fikcyjnych bohaterów), nie mam w tej sprawie szczęścia. Chociaż to może dlatego, że mam bardzo duże wymagania. Ale jak mam nie mieć, skoro zależy mi na partnerze na całe życie. Marzę o idealnej relacji z kimś na kim zawsze można polegać, można ufać, będzie pomagał i wpierał w trudnych sytuacjach, dobrze będzie się spędzało czas. Musi być wierny, dojrzały, mądry, uprzejmy itd, długo by wymieniać - takich cech jest całe mnóstwo. Natomiast wygląd całkowicie mnie nie obchodzi. Jakie to ma znaczenie wobec innych, ważniejszych cech?
Nie no, wiem, że ideału nie znajdę. Nawet się trochę obawiam, że nie znajdę nigdy, nawet idealnego w połowie. Nie no, może znajdę. Lecz co najmniej za kilka lat. Na razie łudzę się, że będzie ktoś odpowiedni na studiach (jestem w klasie maturalnej), o ile oczywiście nauka online nie przeszkodzi mi w poznawaniu ludzi. zdezorientowany


papa wb
Edytowane przez Sivlanaya dnia 06-01-2021 18:53
nie używam Wyślij Prywatną Wiadomość
AutorRE: Miłość
~Karola
Użytkownik

avatar
Dodane dnia 24-04-2021 17:24
Nigdy do tej pory z nikim nie chodziłam, ale byłam zakochana parę razy. Moja pierwsza miłość była dość słaba. Przeżyłam ją w wieku 11 lat i praktycznie nie myślałam o tej osobie. Myślę, że można ją bardziej nazwać zauroczeniem niż prawdziwą miłością. Dziś jestem zakochana, ale nie chcę być z tą osoba. Jedyne czego chcę, to żeby ta osoba była szczęśliwa i móc z nią rozmawiać, przyjaźnić się, być blisko niej.


Karo lub Karolinada. Pozdrawiam!
brak Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 2 < 1 2
Skocz do Forum:
Logowanie
Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?

Witajcie na nowej wersji ShoutBox. Wszelkie problemy prosimy zgłaszać do administracji lub bezpośrednio do twórcy - Anagana.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać wiadomości.

~rossattiee0
0:41:47 10.05.2021
Też kupiłam tego Witch, ale ma być 20 ksiąg podobno łącznie. Choć potem te komiksy tak czy siak zrobiły aie straszne od sagi VII
~MrDark0
16:50:39 09.05.2021
Witam uśmiech
~clax70
15:57:45 09.05.2021
Hejuśmiech
~Anagan1
1:03:02 09.05.2021
February, czytałem że papier jest dobrej jakości, ale jak mówisz że jeszcze fajnie pachnie, to tym bardziej mnie zachęca. Tak, chyba kupię z nostalgii i może dlatego że lubię mieć czasem nietypowe rzeczy.. szeroki uśmiech
~February1
21:42:26 08.05.2021
Serio, ta sama nuta zapachowa xd
~February1
21:42:06 08.05.2021
Najlepsze jest to że wydana jest na takim ładnym papierze kredowym, który pachnie niczym karteczki które zbierało się kiedyś do segregatorów <3
~February1
21:40:46 08.05.2021
Anagan, też totalnie z nostalgii kupiłam ale nie żałuję, zwłaszcza że tych pierwszych komiksów nie miałam jako dzieciak :D
~Vixen0
15:48:34 08.05.2021
Wow nawet nie widziałam że już rok czasu mam konto xd
~Anagan1
21:46:49 07.05.2021
February, dzięki. W sumie pamiętam te czasy, jak dziewczyny latały z tymi komiksami i czytały je np. w bilbiotece jak wychodziliśmy klasowo :D Chyba chciałbym mieć coś takiego uśmiech
~Lunaris0
21:30:00 07.05.2021
Wszystkiego najlepszego!
~Stellka0
20:37:25 07.05.2021
Wielkie dziękuję wszystkim całus
^ChandSharma1
19:08:57 07.05.2021
~clax70
19:07:05 07.05.2021
Wszystkiego najlepszego uśmiech
~nexusik0
19:06:35 07.05.2021
Wszystkiego Najlepszego Stellka!
^ChandSharma0
19:01:06 07.05.2021
Niedługo wchodzimy na yt na live :>
~MrDark0
18:20:27 07.05.2021
Najlepszego Stellka!
^ChandSharma0
17:18:49 07.05.2021
Stellka najlepszego serce
~clax70
8:16:40 07.05.2021
Hejuśmiech
~February1
0:49:08 07.05.2021
Anagan, w pierwszej księdze są numery 1-12,przypuszczam że w kolejnych będzie podobnie ilościowo
~Norelay1
0:32:00 07.05.2021
Flama rano: SZIIIP
~Norelay1
0:31:51 07.05.2021
Ale mi miło tak czy tak.
~Norelay1
0:31:36 07.05.2021
Dam skojarzyć xd
~Norelay1
0:31:32 07.05.2021
Nie napiszę publicznie jak mi się to skojarzyło
~Anagan1
0:21:35 07.05.2021
I jak przychodzę do babci i ją widzę, to mi się przypominasz zawstydzony
~Anagan1
0:21:02 07.05.2021
W ogóle Norka, moja babcia ma sunię o imieniu... Norka
Regulamin
Archiwum
lekkieb. lekkie
wersja: 3.0.4
Ankieta
W skali od 1 do 5, jak oceniasz pierwszy sezon Fate?

1

2

3

4

5

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

.