I chciał zebrać załogę, bo alarm awarii ma ten sam dźwięk co alarm pożarowy, ale jak zauważył, że u mnie się świeci na czerwono to spytał się co się stało. Więc mu powiedziałem
W pracy to mi się Prima Aprilis udał. W prawdzie niezaplanowany, ale z powodu awarii udało mi się brygadzistę nabrać, bo go nie widziałem, a robiłem na linii gdzie idzie włączyć alarm kiedy jest awaria. Jak alarm włączyłem to brygadzista wystrzelił jak z armaty, bo myślał, że to prawdziwy alarm