

Zbiórkę zaplanowano na godzinę 11.00 na Zamku Ujazdowskim pod wielkimi schodami. Swoje przybycie potwierdziło tylko kilka osób, dlatego też nastawienie uczestników nie było zbyt pozytywne. Jako pierwsi pojawili się MrDark oraz AshianaAquaris, a także SperoNoxStela i dedszczur69. Wstępnie z powodów osobistych i służbowych miałam się tam nie pojawić, ale dzięki zrzędzeniu losu udało mi się. Po wcześniejszych rozmowach z Anaganem również pojawiliśmy się w Warszawie cały czas utrzymując naszą obecność w tajemnicy. Spotkaliśmy się przed parkiem, poszliśmy na miejsce spotkania i usiedliśmy na odległej od grupy ławce cały czas bacznie ich obserwując. Już przed 11.00 dostaliśmy informację od Flamli, ChandSharmy i PVTeama123 o ich niewielkim spóźnieniu. Nawet ucieszyliśmy się z tej informacji ze względu na wciąż potęgujący się stres. Postanowiliśmy oddalić się trochę od grupy i obserwować ich z innego miejsca :D. Ze snapów i wb dowiedzieliśmy się, że Flama, Chand, Kuba oraz Bartek dotarli na miejsce. Mieliśmy iść i przywitać się od razu, ale pech chciał, że zaczęło padać. Grupa ruszyła schodami na górę, my również. Czas i stopnie strasznie mi się dłużyły. Tak naprawdę lęk minął dopiero po paru dobrych chwilach po przywitaniu się i rozmowie. Wszyscy razem postanowiliśmy coś zjeść. Początkowo padło na Amber Room, ale po dotarciu tam i ujrzeniu ochrony oraz szlabanów ruszyliśmy dalej. Trafiliśmy do małej knajpki Flaming&Co gdzie zamówiliśmy pyszną pizzę i napoje. Rozmawialiśmy, robiliśmy zdjęcia i integrowaliśmy się. Niestety w restauracji mogliśmy zostać tylko do 13:30, a i moja obecność również dobiegała końca. Zrobiliśmy grupowe zdjęcie, ja się ulotniłam, a grupa poszła dalej do galerii Złote Tarasy. Sobota była bardzo deszczowa, więc większość z nas była naprawdę przemoczona. W Złotych Tarasach pozostała grupka udała się na poszukiwanie winxowych lalek, które niestety zakończyło się fiaskiem. Resztę czasu tułaliśmy się po Złotych Tarasach szukając miejsca do spoczynku, aż w końcu usiedliśmy przy fontannie. Odpoczywając po długiej drodze nie zabrakło śmiechu i dobrej zabawy. Około godziny 16.00 spotkanie skończyło się i wszyscy się rozeszli.




Poniższy filmik składa się z dwóch części. Pierwsza to perspektywa grupy, druga moja i Anagana (podłożyłam muzykę, nie dało się mnie słuchać :D). Wybaczcie również za "jakość" filmu. Pierwszy raz coś montowałam.
Komentarze
To musiało być naprawdę świetne przeżycie, i super zabawa
Może następnym razem dzięki temu będzie więcej ludzi?
dzięki za wyróżnienie, Flamczitko ❤️
Ale pewnie ktoś wolał dac 1:1 bez rozciagania obraz w jakim było nagrane
Żałuję natomiast, że było tak mało osób, a w ankiecie deklarowało się więcej. Ale za to łatwiej było się pomieścić we flamingu xD. Dżoana zrobiła nas w porządnego trolla, znowu ;_;. Szkoda tylko, że byłaś tak krótko :c. Cieszę się, że poznałam też Anagana. I wgl nie wiem czemu Dżo miałaś lęka, serio XD. Ja wgl niczym nie stresowałam. Ale to pewnie dlatego, że dobrze się czułam w towarzystwie Zuzy i Kuby :>.
Największa nasza zagwozdka była to kim jest Bartek, serio XD. Wiesz ile się zastanawialiśmy kim ty jesteś? XD. No i Daniel, nic się nie zmieniłeś od naszego ostatniego spotkania xd.
Pogoda nam nie dopisała, ale mimo wszystko atmosfera była przecudowna, naprawdę, czułam się jak wśród swoich. Mam nadzieję, że odbędzie się kolejny zlot i że będzie na nim więcej ludzi. Czatka, czekamy na ciebie XDD.
Jak nie lubię jakoś podróżować, tak jak weszłam do pendolino to się poryczałam, że to już koniec :c. Jeszcze raz dzięki!
pierwsze słyszę o takich użytkownikach
Dziękuję wszystkim za wspaniały zlot i do następnego!
i ja również pragnę uprzejmie podziękować za spędzony czas. Co prawda czułem się trochę sztywno, szczególnie na początku, ponieważ zwykle nie chodzę na zloty i nie mam przyjaciół (wiem jak to brzmi), ale w tym towarzystwie było mi miło.
Troszkę szkoda, że tak mało nagrywałem. W tej restauracji jak już usiedliśmy to mogliśmy trochę się wyluzować i pogadać. Jeśli kolejny zlot będzie miał miejsce, to pomyślę, żeby więcej uwieczniać.
Dobrej nocy!
Wgl, kurde czemu mnie zawsze ktoś musi złapać jak ja się gapię w ten telefon no. I wychodzę na zdjęciach dziwnie. CZEMUUUU ;___;.
Oke,, ale przejdźmy do komcia który od baaardzo dawna chciałam walnąć. (
A którego treść ułożyłam sobie w głowie i chyba już większość zapomniałam xd.)Dziwnie było spotkać osoby, z którymi zazwyczaj porozumiewa się przez Internet, więc mnie (jak i pewnie każdego) zjadał duży stres. Nie wiedziałam co powiedzieć, jak się zachować, nic. Nie jestem osobą towarzyską i jestem nieśmiała, ale w gronie takich sympatycznych ludzi czułam się... krótko mówiąc: super Może nie odzywałam się wiele, ale taka już moja natura. Spędziłam miłe chwile i warto było pojawić się dla tych kilku osób. Szkoda, że pogoda nam nie dopisała, ale mimo to było miło.
Cieszę sie, że spotkałam was na żywo. Dziękuję za spotkanie ❤️
no ale nikt nie słyszał :c