Winx Club przestaje być wiodącym projektem Rainbow?
Nie ulega wątpliwości, że Rainbow (twórcy Winx Club) ma na swojej głowie nowe projekty. Tym samym nasza kreskówka została zepchnięta na boczny tor. Wygląda na to, że 8 sezon może być gwoździem do trumny. Okazuje się bowiem, że na najbliższych targach Rainbow nie będzie promować Winx Club. Zamiast tego główną uwagę poświęcą swoim nowym produkcjom: "44 Koty" oraz "S.O.S. Pets". Co w takim razie czeka nas w tym roku? Przede wszystkim premiera serialu Fate: The Winx Saga, który pokaże się na Netflix prawdopodobnie na wiosnę. Oprócz tego planowany jest także występ na żywo pod nazwą "Winx Club - Light Party" (zobacz).
Komentarze
Myślę, że to koniec kreskówki przynajmniej w TV. Fajnie, gdyby zrobili 9 sezon bardziej pod internet, wtedy nie musieliby zaniżać animacji do wieku przedszkolnego, gdzie Winx nigdy nie pasował.
Jeśli FATE będzie sukcesem to może przez pewien czas tym się zajmą, jeśli nie to nie.
Nie dziwi mnie taki wynik, powtarzać z sezon na sezon fabułę w dziecinnej otoczce znudzi nawet małe dzieci.
Fajnie jest czekać na nowe odcinki.
Szkoda, że nie mieli większego budżetu na pierwszy film, bo włosy postaci i te płaskie, karykaturalne oczy przyćmiewają niezłą fabułę. Moim zdaniem na minus jest też to, że nie użyli Diaspro jako wysłanniczki królewskiej i zamiast tego dali nam nieznaną z imienia dziewczynę. I tak w sezonie 5 Diaspro wraca i król wybacza jej winy, więc mogli to zrobić nieco wcześniej. Mógł to też być jakiś ciekawy mini-watek poboczny
Nie pokładam dużych nadziei w live action, i tak będzie to tylko luźna adaptacja oryginału. Luźniejsza nawet od netflixowego wiedźmina (ale to temat rzeka i nie związany z winx).
A więc podsumowując, o wiele lepiej żyje mi się z moimi pierwsztmi trzema sezonami, postaciami z charakterem i nieco dojrzalszą fabułą.
Jedynym ratunkiem obecnie dla marki jest live action na Netflixie, jeśli to nie wypali to Winx odejdzie. Przykre.