~Cattie
- Płeć
- kobieta
- Miejscowość
- w-wa
- Wiek
- 24 lata
Podpis
light reflects from your shadow - it is more than I thought could exist
you move through the room like breathing was easy
if someone believed me, they would be as in love with you as I am
you move through the room like breathing was easy
if someone believed me, they would be as in love with you as I am
Statystyki
- Data rejestracji
- 21 stycznia 2014 o 17:37
- Ostatnia wizyta
- 22 września 2026 o 20:46
- Wiadomości na czacie
- 17468
- Uskrzydliła wiadomości na czacie
- 462
- Otrzymała uskrzydleń na czacie
- 821
- Uskrzydlenia otrzymane/dane
- 1.78
- Ilość komentarzy
- 241
- Ilość postów na forum
- 1722
- Ranga
- Trzepot Butterflixu
- Ilość punktów
- 4133
Posty, które napisała
Lista postów użytkownika jest dostępna tylko dla zalogowanych.
Komentarze
Przyznaję, że zdziwiłam się, że za czasów złotego roku 2016 nic tu nie napisałam, ale! z tego co widzę, to się cały czas rozwijasz jako osoba i masz dobre nastawienie, które mi się udziela, jak widzę, że coś napisałaś, no zarażasz tym vibem "Uda się!". Supi i powodzonka w życiu.
Moda na pisanie długich komów? No to nie będę gorsza, co nie?❤️❤️❤️❤️❤️
Ach, Czati, Kocie w banknotach XD. Pomyślałam, że może w końcu wypadałoby skomentować profil najlepszej przyjaciółce, skoro nie doczekam się tego od Ciebie *smutna minka*. Poznałyśmy się jakieś trzy lata temu, może trochę mniej, ale pamiętam, że obie byłyśmy nowe na WB, aczkolwiek ja założyłam konto wcześniej. Była wtedy moda na strony, poznałam Cię na WFY, wydawałaś się być taka miła, ale jednak roztrzepana i to strasznie. Miałam wrażenie, że wszędzie Cię pełno, Analino hahaha <3. Zawsze pisałam na sb "hejka" i ogólnie prowadziłyśmy takie luźne rozmowy, nigdy nie sądziłam, że wyjdzie z tego coś poważnego (jak to brzmi, lol). Komentowałaś mi razem dziewczynami grafikę i wtedy tak naprawdę zaczynałam Was poznawać... Później przewinęły się inne strony, no i WB.
Nasza znajomość stopniowo się rozwijała, mówiłyśmy sobie coraz więcej rzeczy, pamiętam też czas, że nałogowo pisałyśmy na facebooku, chyba tylko dla Ciebie tam wchodziłam, ale nie zapomnę tych wszystkich rozmów, śmieszkowania z rzeczy nieśmiesznych i śmiesznych. Zgadałyśmy się, że mieszkamy całkiem niedaleko, wtedy to wydawało się takie dziwne i wgl. jak powiedziałam rodzicom, że "ej, bo mam taką koleżankę", a tata się zapytał "a gdzie mieszka?", "no w Chełmie", "O, to niedaleko, mogłybyście się kiedyś spotkać". Oczywiście, że takiej odpowiedzi wtedy oczekiwałam. Pamiętam stres przed tym, jak się trzęsłam i nie mogłam spać w nocy, bo ciągle o tym myślałam. Jak już dojechałyśmy na miejsce, ale trochę się zgubiłyśmy z mamą, wjechałyśmy w złą uliczkę i wgl, to już był dramat. Ale jak Cię zobaczyłam i przytuliłam, to ogarnęła mnie taka radość, że byłam niesamowicie szczęśliwa. Chyba najbardziej jednak stresowałam się przed drugim tym w Lublinie, jeść nie mogłam normalnie, bo z nerwów wnętrzności (pozdrawiam Gejba) mi się zaciskały. Uważam też, że chyba było najgorsze z tych trzech… nie byłam zadowolona, zima i tak dalej, chociaż samo zobaczenie Ciebie było już ogromną radością. I Twój brat, który chciał wracać, bo mu bibliotekę zamkną, crii. I to selfi co wysłałyśmy Gejbowi jak już odjeżdżałaś <3. No a ostatnia Wawa była mistrzowska i marzy mi się to powtórzyć, mimo iż padałam na twarz wieczorem. Ale tyle zwiedziłam, tyle fajnych zdjęć od tyłu tobie zrobiłam, haha <3. Jechanie pociągiem i słuchanie tych twoich piosenek, miałam na nie fazę przez tydzień XD. Marzy mi się kiedyś to powtórzyć, bo było mega x). Nie zapomnę też naszych rozmów przez telefon po 7 godzin, aż zablokowali mi numer XDDDD. Gadanie w ferie po nocach, śpiewanie i śmieszkowanie ze wszystkiego. "halo, policja?". Na skajpie też się fajnie gadało, jak uczyłaś mnie grać w myszki, ale jednak wolałam przez telefon. Może pora coś posłodzić na Twój temat. Jesteś super. Iksdei. Dobra, nie. Ty przecież wiesz co o Tobie myślę, ale... jesteś cudowna, bo zawsze mogę Ci się wygadać, mimo iż mamy różne problemy, to w pewnym sensie mnie rozumiesz, możesz pocieszyć, też się pożalić. Brakuje nam takich ludzi dookoła siebie, ale trzyma mnie trochę to, że mam Ciebie. Gdy Ci smutno, gdy Ci źle, pomyśl, że Czati gdzieś tam jest, cri XD. Myślę, że dużo o sobie wiemy, te spotkania sprawiły też, że nasza znajomość stała się bardziej realna, co mnie cieszy. Marzy mi się chodzić kiedyś z Tobą do szkoły albo w przyszłości mieszkać niedaleko... ale kto wie, gdzie nas życie wywieje. Lubię grać z Tobą w myszki, mimo że mnie wkurzasz jak się zabijasz albo 1000 razy kłócisz z Gejbem. No i nasza konfa, najlepsza ; p. Pamiętam jak gadałyśmy przez tel, a twój brat nie chciał powiedzieć "Cześć, Emilka", to było takie smutne :c. Tak btw. To mam twoją mamę w kontaktach zapisaną jako "mama Wiks", ok XDDD. Ah, za dużo jest wspomnień i sytuacji, abym sobie to wszystko przypomniała i wspomniała o tym... Ale wiedz, że każda chwila z tobą spędzona - i ta w realu, i w Internecie - na pewno nie była stracona <3. Tak właściwie to dzięki Tobie pogodziłam się z tym nubem, bo wtedy wszedł na room, no jakby nie ty, to zapewne nie pisalibyśmy tyle. Jesteś utalentowana bardzo, piszesz cudowne opko, graficzysz też okej, czytasz dużo książek, mogę się uczyć od Ciebie jak być mądrym, hue. Ficzki o Harrym XDXDXD. Nie no, żarcik. Pamiętam jak czytałam twojego bloga i tak bardzo mi się podobał, każdy praktycznie, powinnaś wrócić do tego /:. Wstyd, ale nie wiem co jeszcze miałabym napisać. Opisanie znajomości - jest, cukier w nadmiernych ilościach - jest, więc...
Gejb to opowiadał w komie historię życia na myszach, ale mój jest bardziej wartościowy, iksdei.
Liczę na komentarz!
❤️❤️❤️❤️❤️
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDddddddddddd
AHAHAHAHA, NIE NO. No to zacznijmy może od tego naszego całkowicie pierwszego poznania. Poznałem cię dzięki Speksie, kiedy dopytywałem, o co chodzi z tym tekstem z myciem plecków (oczywiście Su wysłała mi go przypadkowo, a ja taki dociekliwy kto to jest Czat i w ogóle), no i podała mi twojego aska, to napisałem. Albo nie, na odwrót, to ty napisałaś, na gg też XD. Początkowo myślałem, że masz szesnaście lat XDDDDDDDDD ale potem mi się wygadałaś, że to jednak było dwanaście (teraz masz czternaście, czyli tak jakby iksy znania ciebie są zaznaczone przy twoim wieku 12, 13 i 14, co razem daje 3 [a w praktyce niedługo mijają dwa lata tak w ogóle x)]). Napisałem dwuznaczny tekst, który wtedy uważałem za śmieszny i się dopytywałaś czegoś tam. Potem bodajże spytałaś się o moje GG czy coś, albo wzięłaś to z wb czy od Su, no i tak do mnie napisałaś. Przez kilka pierwszych dni było w miarę spoko i potem było już nudno. Zacząłem cię wkurzać na potęgę, czego, no, żałuję. Jak się tak słabo znaliśmy, to prawie podałaś mi fejsbuczka Su, znaczy sam go znalazłem i od tej pory ma na mnie focha, ale who cares. Była jakaś pierwsza wojna, nie pamiętam już nawet o co, która skończyła się blokiem i nieodzywaniem się. Potem nasza relacja się odświeżyła i zaczęliśmy częściej pisać. I znów coraz rzadziej... aż doszło do tego, kiedy prawie całkiem cię zapomniałem. Ehh, no cóż. Było jeszcze kilka takich wojen, blokowałaś mnie i odblokowywałaś, nawet niedawno coś było, ale teraz staram się cię aż tak nie wkurzać :V Groźby Vicz działają!!
No, i ten. Kiedyś do ciebie napisałem i tak się wywiązała ciekawa rozmowa, w której trakcie zaprosiłaś mnie na Myszki. Wszedłem i nie chciało mi się ogarniać, wydało mi się nudne i takie sobie, w ogóle co ty zachwalasz, Els lepszy, a jak. No i grałem potem kilka razy z tobą, Konradem i Mikim na osobnych roomach. No i długo nie grałem, taka przerwa była (gdzieś na 35 lvl - znudziło mi się), aż znowu mnie poprosiłaś, bym na Myszy wszedł. Wchodzę, a tam Vic! Od razu wiedziałem, że nie będzie to miła gra, aż tu nagle okazało się, że Vicza nie taka groźna, za jaką uchodziła x) I tak się spotykaliśmy coraz częściej i częściej. Dochodziły nowe osoby, a potem się uzależniłem i prawie przestałem rysować oraz pisać. Ale teraz na szczęście się to unormowało, nie ma już takiego wow, Myszy. I w sumie dobrze, bo zaniedbywaliśmy dużo rzeczy i tylko graliśmy, a nie o to chodzi.
Zacząłem nagrywać takie filmiki i wrzucać je na yt. Nie dla widowni, dla nas samych. Wrzucałem, bo lubię takie rzeczy pamiątkowe gubić, a że nie chciało mi się tego przesyłać na gg po miliard razy, wgrałem to w takie miejsce, z którego nie trzeba pobierać i zawsze jest do niego dostęp. Właśnie w czasie zwerbowania, że tak się wyrażę, Ignisy. Ją też długo namawiałem, ale od razu polubiła TFM. Mało graliśmy na roomach publicznych, bo tam zazwyczaj było i jest nadal chamsko i wulgarnie, co nas nie bawi ani zbyt dobrze się tam nie czujemy, toteż gdy byliśmy już na jakimś, nie mieliśmy prawa głosu, bo mamy za mało pierwszych miejsc (na osobnych nie liczy, a było nas zazwyczaj od trzech do pięciu lub sześciu). Ta, dla niektórych (w zasadzie większości mysz) tylko staty się liczą, co poradzić. Nagrałem jeszcze chyba jeden taki filmik, tak zwany pokaz noobczenia, jak to chyba Vic nazwała, na filmie jest nawet, ale nie chce mi się robić aż tak dokładnego researchu iksdei.
No i jakoś niedawno po albo przed drugim filmikiem stworzyłaś plemię, które miało zrzeszać wb-owską elitę na myszach. Na początku nie było dość rozwinięte, ale potem decydowaliśmy się na coraz to nowsze myszy. Jedyną osobą, która nie jest z wb, jest oczywiście Patka, ale że jest genialna, przymkniemy na nią oko. Był jeszcze Ori w plemku, ale on miał jakieś odpały i obecnie nie utrzymujemy z nim kontaktu. W ogóle, tak wracając, pamiętam, jak Szop sobie o nas przypomniał niedawno lol, to było chamskie dość, bo jednak wchodził na te Myszki i teraz nagle sobie przypomniał wow. Ale przynajmniej zobaczył, że nam na nim nie zależy, hah. Sięgając nie za daleko pamięcią, mogę wyliczyć jeszcze Wiki, Lunaris i Arię, które zdecydowały się dołączyć do plemka i ogólnie Myszek. Senic również gra, ale nie jest chyba w naszym plemku. Aha, byłbym zapomniał, w plemku jest też Nadymka, która nie jest z wb, a jest znaj Vic, no ale dobra, ona nikomu nie wadzi. Jakieś wyjątki oczywiście mogą się pojawić. Przymkniemy na ten fakt również oko.
A tu miejsce na opisanie naszego spotkania w realu. Nigdy nie myślałem, że do tego dojdzie, ale TAK, jechałem cały dzień po to, żeby spotkać się na niespełna godzinę, bo trzeba było wracać. Mieszkam w okolicach śląska, a ty zaraz przy granicy z Ukrainą, więęęc, kawał drogi.
Ale dobra, nie o tym miałem. Towarzyszył mi wtedy ogromny stres i w ogóle bałem się zapytać taty, bo do twojego miasta i tak trzeba było dojeżdżać. Bym był zapomniał dodać, że z tobą spotkałem się przy okazji, a z tatą jechaliśmy po jakąś maszynę do kurczaków i frytek (ogólnie do rzeczy z głębokiego tłuszczu - a teraz tak btw prawie wcale jej nie używamy, ale przynajmniej się z tobą spiknąłem, co z tego, że krótko!) i poznałem również twojego brata :D. Oprowadziłaś mnie po twoim mieście i opowiedziałaś mi zaskakującą historię o tym, że chińczyki lubią biedronki (myślałem, że psy iksdei). I to nasze śmianie się ze wszystkiego, co zobaczymy. I nie było wcale sztywno, czego się spodziewałem, ale się na szczęście nie spełniło. Ty też podejrzewałaś, że nie będziemy mieć tematów, ale oprowadzanie po mieście to był strzał w dziesiątkę, o tym można nawijać godzinami. A no i dodam jeszcze, że szukaliśmy się z pół godziny (?), w piżamie wtedy byłaś jeszcze jak napisałem SMSa, że jestem, czy coś XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD. I pisaliśmy, w co jesteśmy ubrani, miałaś coś różowego chyba, a ja w mojej ulubionej niebieskiej bluzce, którą mam nawet teraz na sobie haha.
To tak w skrócie cała nasza historia. A teraz wszystko, co w tradycyjnym, krótkim komie: wspaniale graficzysz i miałaś mega dobry start, piszesz wybitne opowiadanie, mimo że mówisz, że takie nie jest, chociaż rozdziały są krótkie; jesteś jedną z najlepszych osób, którą poznałem tutaj i wcale tak słabo nie rysujesz; masz gust, lubisz k-pop, a twoim idolem jest Lu Han (z którego się nabijam, żeby cię wkurzyć loff) i Nikita (z którego mniej się nabijam, ale też czasem. Loff). Mega się cieszę, że cię poznałem, mimo wszystkich zgrzytów, o jakich wcześniej już mówiłem, polubiliśmy się. No i należysz do naszej konfy myszów <3 Nie zmieniaj się, a teraz łapaj serce: ❤️ żeby ci nie rozciągnęło profilu jak Viczy ostatnio, co ktoś musiał moderować XD. I najdłuższy kom na wb zaliczony, tym razem Gejp pobił Gejpa. Pozdrawiam, ciociu Czat ❤️
Jesteś bardzo miłą i sympatyczną osóbką, z którą chętnie pisałabym więcej, gdybyś się na mnie bardziej otworzyła! Naprawdę... No chyba, że mnie nie lubisz xD Jednak, pisz śmiało jak Ci się nudzi lub nawet gdy Ci się nie nudzi, bo chciałabym poznać się bliżej.
No i miałaby z kim popisać k-popie :D
Jesteś lepsza od coca-coli, a może i nawet od pepsi.
Chodźmy kiedyś razem na pizze.
Spoko ziom jesteś.
PK to super opko. Jestem leniem i dlatego nie komentuję za często - ale czytam kaźdy rozdział
Serduszka od Namy ❤️❤️
Taki krótki był ten mój komentarz, a to wręcz haniebne xD. Jesteś naprawdę świetną osobą, potrafisz człowieka rozbawić. Fajnie się z tobą pisze. Jak mi skomentowałaś grafikę, to jak jakiś fejm się poczułam xD. W ogóle, to się ciebie boję, jak nosisz zestas ode mnie xD. Jedna z najlepszych osób na WB ❤️ .
Bardzo się cieszę, że mogłem Cie poznać
Czatini, Kocurek, Moja kochanka i inne określenia.Zdecydowanie nie umiem pisać komów, ale postaram się wyskrobać COŚ.
Na początek, droga Akalu... ONA JEST MOJA. A JAK CHCESZ JĄ ZABRAĆ, MUSISZ SIĘ ZMIERZYĆ Z MOJĄ DRUŻYNĄ SEKSIAKÓW WB! XDD
A tak na poważnie - jesteś mega miła, uprzejma i zabawna. :D Serio. No i zapomniałabym o zbyt dojrzałej, jak na swój wiek. Czuję, że jesteś mądrzejsza od tępej Noricy.xDD
Jesteś niezwykłą osobą, poważnie. Zawsze, gdy z Tobą rozmawiam, morda mi się cieszy. Nie wiem, tak jakoś. Ale to jest dobry równoważnik dla Twojego PK, przez który zawsze ryczę z wzruszenia i zazdrości nad Twoim talentem pisarskim.
Życzę Ci więcej fanartów Valteli ( Valtor x Stella). Wiem, że wolisz je od Valoom. xDD Hehehehehhe,
I tak szczerze mówiąc, musze Ci powiedzieć, że mega mnie zmieniłaś, moja droga Czatuś. <3 A teraz wybacz, kończę komentarz. Mam nadzieję, że chociaż trochę Ci się podoba. :D
Serducha dla ciebie: ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️ ❤️
Pozdrawiam, Domino ;>.
Ty też masz fajne, takie kojarzące się z lepszym jutro XD.MNIE TU NIE MA?!
Dlaczego?
No dobrze, uzupełnię to :>. Jesteś naprawdę miłą osóbką i bardzo Cię lubię
przede mnąpo mnie, co jest dla mnie zaskoczeniem, bo momentami myślałam, że jesteś w gimbazieDlatego jeszcze dodam, że jesteś osobą bardzo przyjacielską, miłą i z poczuciem humoru. Szanuję Cię i lubię, w skrócie.
I ❤️ you, Catty!
Zawsze będę miała dla Ciebie podwójny zestaw Coli (luksusowe smaki ograniczone) i masz wstęp do mojej fabryki Coca Coli i Pesii xdd.