| Autor | RE: życie jest nobelon | ||
| ~Suzanne Moderator ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
ChandSharma napisał/a: Brakuje mi naszych dawnych dram. Brakuje mi tych kłótni na śmierć i życie; tego, że jednego dnia odchodzę z WB a następnego wracam, bo bardzo tęsknię. Tych godzin rozmów na shoutboxie których i tak było za mało. Takie głupie rzeczy jak farma kropek; "wyjazd" do Ciechocinka; imprezki na winxparty do późnej nocy; awantura o toster czy krowy i oliwki XD Tyle zabawnych rzeczy tutaj się działo.... Dlaczego my musimy dorastać ;_____; Same here. Jakoś tak nie wiem - kiedy byłam młodsza, bardziej "Działałam" w Internecie, to moje życie było bardziej... kolorowe(?). Nie wiem jak to określić, ale po prostu tworzenie materiałów na bloga, czy tutaj na WB, tworzenie tej społeczności, zapełniało jakąś taką pustkę, której jak sobie teraz myślę wtedy nie miałam XD Jestem już po studiach, mam stałą pracę w zawodzie, znajomi się porozchodzili, bo każdy sobie rzepkę skrobie. Ja pracuję zdalnie, także prawie nie wychodzę z domu, chyba, że pójdę na tenis czy siłownię, ale moje życie towarzyskie oprócz spędzania czasu z moim chłopakiem umarło śmiercią naturalną, bo tak jak mówię każdy się rozjechał. A w dorosłym świecie naprawdę trudno nawiązać nowe znajomości! Jak ja tego nie doceniałam, że w gimnazjum/liceum widywałam się z ludźmi, za którymi nawet nie przepadałam, ale wiecie był ten "przemiał" postaci. Teraz w pracy, nawet jak stacjonarnie przyjadę do biura to mało kto chodzi, bo jednak większość korzysta z wygody pracy zdalnej - zwłaszcza jak ma dom i dzieci do ogarnięcia. Także taka trochę samotność mnie dopadła w dorosłym życiu i stąd też może brakuje mi tutaj tego "życia WB", które kiedyś tu mieliśmy, bo no właśnie coś się działo. No ale nie mogę narzekać, naprawdę wszystko w życiu mi "wyszło". Skończyłam studia, znalazłam pracę, utrzymuje się sama, mam chłopaka z którym planujemy przyszłość, zaczęłam grać w tenisa. Jednak jako że zawsze byłam osobą towarzyską ciężko mi znieść, jak to wszystko się rozeszło... I wiecie, to nie tak, że się "nie próbowało", bo moja mama mi zarzuca, że czego ja oczekuję jak sama nie wychodzę z inicjatywą. Wychodziłam z inicjatywą, ale kiedy raz za razem nie wychodziło, to już przestałam i pogodziłam się z tym, że każdy ma swoje życie i niestety nie wypadniemy sobie randomowo po lekcjach do galerii by zjeść maczka i pośmieszkować, ehhh | |||
![]() | |||
| Autor | RE: życie jest nobelon | ||
| ~Samantha Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Hej wszystkim! Ostatnio wracam do swoich korzeni, aby na nowo odnaleźć siebie, stąd też moja wizyta na WB i ten post, w którym planuję się nieco uzewnętrznić. Chciałabym móc napisać Wam o swoich osiągnięciach, przygodach i ambitnych planach na przyszłość, lecz rzeczywistość mnie nieco przygniotła. Co prawda udało mi się w tym roku obronić licencjat z marketingu, ale od kilku miesięcy nie mogę znaleźć pracy z nim związanej (rynek pracy robi się coraz gorszy...). W dodatku czuję się zagubiona, bo tak naprawdę nie wiem co chciałabym dalej w życiu robić. Z tego względu też zdecydowałam się nie iść na magisterkę i teraz kwestionuję swój wybór. Sama nie wiem, czy tego żałuję czy przemawia przeze mnie presja rodziny i otoczenia. Jeśli już o otoczeniu mowa, podobnie jak niektórym z Was, moje również mocno się wykruszyło. Uważam jednak, że wyszło mi to na dobre, gdyż obracałam się w dość toksycznym środowisku, co miało na mnie negatywny wpływ (jak mówi przysłowie - "z kim przystajesz, takim się stajesz"\). W domu również nie było kolorowo, dlatego moja psychika na tym wyraźnie ucierpiała. Moim promykiem w życiu okazało się poznanie drugiej połówki, z którą udało mi się w końcu zamieszkać po dwóch latach związku na odległość. Pomaga mi wrócić na właściwe tory i jestem mu za to niezmiernie wdzięczna. Aktualnie próbuję rozpalić w sobie "iskierkę" na nowo. Zanurzyłam się w swoich pasjach oraz zainteresowaniach z dzieciństwa (m.in. wzięłam się za rewatch Winx hehe), których miałam od groma i porzuciłam. Małymi kroczkami odzyskuję swoją tożsamość. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie pamiętam praktycznie nic z czasów swojej aktywności na WB. Moja pamięć uchwyciła jedynie skrawki, większość zmywa mi się w jedną, nieokreśloną plamę. Aczkolwiek więź z tym miejscem i przyjemne uczucie nostalgii, jakie we mnie wzbudza, sprawiło, że raz na jakiś czas tu zaglądam i w końcu postanowiłam coś napisać. WinxBlogger to był kiedyś mój dom, naprawdę... Szczerze mówiąc, nie mogę uwierzyć, że byłam tu niegdyś moderatorką XD Brakuje mi atmosfery, jaka tu niegdyś panowała. Chciałabym wrócić do czasów, gdzie z łatwością budowałam relacje na forum czy chatcie. Szkoda, że nie mam już z nikim stąd kontaktu. Ciężko byłoby pewnie go odnowić, zważywszy na to, jak bardzo się wszyscy zmieniliśmy, a raczej po prostu dorośliśmy. Łezka się w oku kręci. Niestety pewne rzeczy już nigdy nie wrócą... Dziękuję za wszystkie spędzone chwile razem. Życzę Wam jak najlepiej kochani ![]() | |||
![]() |
| Skocz do Forum: |
Witajcie na nowej wersji ShoutBox. Wszelkie problemy prosimy zgłaszać do administracji lub bezpośrednio do twórcy - Anagana.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać wiadomości.