Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 2,152
Najnowszy Użytkownik: ~ekk
| Autor | Jak Winx zaczęło gnić - jak współpraca zepsuła serię? | ||
| ~Misiekoslavsky Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Elo. Mimo iż nie uważam się zbytnio za legendarnego fana, to muszę przyznać jedno - sezony od 4 do 8 były nieco gorsze. Zacznijmy od sezonu 4, czyli genezy upadku. Nickelodeon postanowiło dać serii swoje dwa grosze i dodali nowy opening, lepszą animację, więcej kolorów i nowy, nawet spox wątek. Osobiście uważam, że dodawanie co odcinek piosenki w tle nieco zgorszyło, nie jestem fanem piosenek w "nie-musicalach". Serię tę uznałbym za nawet OK, pomimo robienia z Winx debili w niektórych odcinkach. Z sezonem 5 jest gorzej, albowiem dostajemy tutaj wątek z pierwszego sezonu, w dodatku przepełniony gadkami o ekologii, niepotrzebną transformację oraz wciskanie Trix na siłę. Muszę się przyznać - nie ukończyłem tego sezonu i w sumie jest mi z tym dobrze; sezon ten mnie czasem nudził. Kolejny jest sezon 6 i są tu drobne poprawki, ale wciąż też parę wad - nie dość, że Daphne (postać w formie ducha) jakimś cudem ożyła, to jeszcze dali koncept transformacji z użyciem ognia smoka. Może nie jest to pomysł najgorszy, ale już wtedy taki One Piece się rozkręcał, ba - nawet Naruto miało lepiej wykonany koncept transformacji. Muszę też tu pogratulować za pomysł Legendarium i Acherona - szkoda tylko, że Acheron nie powalczył zbytnio, ale kogo to by obchodziło. Sezony 7 i 8 to moim zdaniem te najgorsze, nie dość że "ucukierkowiono" serię, to dostaliśmy downgrade. Czy serio musieliśmy czekać półtora dekady na walki taneczne, albo na magiczne gadające zwierzęta? Jeszcze do tego dodajmy fakt, iż Rainbow już miało braki w pomysłach, bo po co gwiazdki i powrót Valtora - nie można było zrobić tak samo z Darkarem?! Więc co przyczyniło się do takiego stanu serii? Cóż - można obwiniać tutaj Iginio, Nicka, ale moim zdaniem wina stoi po obydwu stronach. Dlaczego? Iginio przyjmując pomysł zrobienia kontynuacji serii, postanowił również porzucić produkcję Huntika, który miałby świetny dalszy ciąg. Zaś Nick w obecnych latach najczęściej dawał takie animacje, aby były do oglądania - takie Potwory kontra obcy nie były zbyt wielkim hitem, ale już Legenda Korry była lepsza. Nick po prostu postanowił zredukować dramatyzm i dać więcej lekcji. Stąd też mamy odcinki o empatii, poznawaniu miasta - raczej niezbyt pasująca do Winx tematyka. Podsumowując - Winx już od początku sezonu 4 do końca stało się słabsze. Nie poratowały tej serii elementy z trzech pierwszych sezonów, mimo iż Nick starał się coś zbudować. Winx po prostu złapało tego samego bakcyla, co Ben 10 czy Atomówki. Zapraszam do komentowania !Ryuze/Misiekoslavsky Edytowane przez Lunaris dnia 21-11-2025 10:11 | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Jak Winx zaczęło się gnić - jak współpraca zepsuła serię? | ||
| ~Mezzopianistka Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Uważam tak samo. Sezon 4 jeszcze ujdzie, bo fabuła jako tako się trzymała, ale to od niego wszystko zaczęło się psuć. Pojawiły się słodkie zwierzaczki plus kolory w animacji były zbyt jaskrawe. W sezonach 5-7 niby animacja była ładniejsza, ale za to o wiele bardziej przesłodzona. Całe szczęście, że oglądałam tylko parę odcinków z tych sezonów, bo jakbym obejrzała całe te sezony to bym chyba zrzygała się lukrem. Animacja w pierwszych trzech sezonach była gorsza, ale fabuła była ciekawsza, a muzyka niekiedy nawet wzbudzała choć trochę napięcia. Co do 'Legendy Korry' mam mieszane uczucia, bo wydaje mi się, że 'Legenda Aanga' jest lepsza, choć musiałabym obejrzeć wszystkie odcinki z 'Legendy Aanga'. Jeśli chodzi o dubbing do 'Winx' to też bywało z nim różnie. Niektóre głosy były znośne, niektóre nie, ale dubbing też zaczął się psuć od 4 sezonu. Mezzopianistka | |||
![]() |
| Skocz do Forum: |
Witajcie na nowej wersji ShoutBox. Wszelkie problemy prosimy zgłaszać do administracji lub bezpośrednio do twórcy - Anagana.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać wiadomości.