Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 2,152
Najnowszy Użytkownik: ~ekk
| Autor | Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ~Skeni Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Pierwszy odcinek serialu animowanego Winx Club miał premierę 28. stycznia 2004 roku. Od tego czasu doczekaliśmy się 8 sezonów (208 odcinków) głównej serii, trzech filmów pełnometrażowych, dwusezonowego animowanego spin-offu (26 odcinków) spin-offu live action, który również miał 2 sezony (13 odcinków) i wielu innych projektów rozwijających uniwersum. Aktualnie wypuszczany jest także reboot i to właśnie w związku z nim piszę ten post. Przez ten czas świat Winx przeszedł niemałą metamorfozę. Zmiana stylu rysunkowego, Eksperymenty z animacja 3D/CGI, a wszystko to starając się dostosować Winx do dynamicznie zmieniającego się rynku medialnego. Nie da się nie zauważyć rosnącej krytyki projektu w społeczności Winx. Pojawiają się różne zarzuty, od zrobienia serii zbyt cukierkowej, do bardziej szczegółowych dotyczących prowadzenia poszczególnych postaci, czy nawet aspektów technicznych. Jednocześnie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niejednokrotnie krytyka, dla samej krytyki, bez zapoznania się treścią serialu. Co więcej to jest otwarcie komunikowane: Ja to w ogóle reboota nie tknę, nie dość, że Iginio mi zepsuł smaka na to, to jeszcze wepchnął AI.[...] . Za zgodą autora: Fragment wypowiedzi Misiekoslavsky na Discordzie WB o reboocie Winx Club: Magia Powraca Miejmy w świadomości fakt, że większość z nas to, nazwijmy to stara gwardia, pokolenie lat 90. XX w. i pierwszej dekady XXI w. Bajki naszego dzieciństwa były inne i współczesne dzieci szukają czegoś innego. Świat nie stoi w miejscu, bajki też nie. Przez ten post chciałbym chociaż odrobinę ukierunkować tę falę krytyki w stronę chociaż trochę bardziej konstruktywną dlatego proszę was, zebyście w odpowiedzi podzielili się tym co waszym zdaniem zrobiono dobrze na przestrzeni rozwoju Winx Club, co waszym zdaniem poszło nie tak i jeśli się jeszcze da jak to zmienić, a także jakie są wasze oczekiwania dotyczące dalszego rozwoju projektów związanych z Winx Club. Forum jest Wasze! ~Skeni~ ![]() (c) by IcyJus, prezent na osiemnastkę (23.12.16) Zapraszam na: Blog z opowiadaniami Moje Śpiewy Podkłady instrumentalne Wattpad "Detroit: w pogoni za tożsamością" | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ~Pieniazekk Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Ja oceniłem reboot dosyć pozytywnie, jeśli miałbym pisać co poszło nie tak i co bym zmienił w całej trylogii to odpadłyby mi palce haha Pieniążek | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ~NettaArt Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Jako stary fan Winx nie ukrywam, że oczekuję sporo po serii World of Winx wniósł sporo świeżości dobrze się bawiłam przy tym, lecz rozczarowała mnie anulacja serialu, bo serial zakończył się na cliffhangerze Ten problem dotknął również live action Fate the Winx saga oraz o zgrozo, oryginalną serię (gdzie jest zakończenie wątku Icy?!?)! Rainbow uciekający się do AI, które rodzi problemy etyczne (ogromny negatywy wpływ na środowisko z powodu używania mega ilości wody do funkcjonowania tych maszyn) oraz ma problemy z kradzieżą prac i zaprzeczający używaniu ai, jest ciosem w serce dla wielu fanów Tym bardziej, że seria słynęła ze świetnych rysunków oraz zatrudniania projektantów mody, by pomagali w designach Nie zmienia to faktu, że planuję zobaczyć reboota mimo tych wszystkich problemów Co do Rainbow, dobrze byłoby, gdyby poszli śladem monster high i kontynuowali starą serię, jednocześnie dając reboota dla nowej generacji fanów (twórcy mh wypuszczają g1 jako kolekcjonerskie dla starych fanów, nowa generacja ma za to g3) | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ^Anagan Administrator ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Też jestem w gronie starszych fanów, ale mimo to staram się z dystansem i wyrozumiałością podchodzić do tego, co wydarzyło się na przestrzeni lat w kwestii Winxa. Myślę też, że nie można mieć nie wiadomo jak wielkich oczekiwań, bo jednak ta kreskówka miała swoje lata świetności za sobą i nie wiem na ile duże jest zainteresowanie wśród młodych odbiorców, aby znalazł się budżet na zrobienie czegoś super wielkiego. Z drugiej strony, Winx chyba nigdy nie był czymś wielkim, tylko my to tak zapamiętaliśmy z racji nostalgii i dla nas jest, ale na tamte czasy był po prostu fajną kreskówką o czarodziejkach (gdyby spróbować bardziej obiektywnie na to spojrzeć). Już wtedy ludzie zarzucali mu przesłodzenie, choćby w postaci przesłodzonych tekstów (widziałem choćby na portalu zapytaj takie opinie). Seria 4. Myślę, że tu jedno z największych przesłodzeń miało miejsce, gdzie to momentami róż aż za bardzo wylewał się z ekranu czy słodkie piosenki w stylu "przytulanie, ciepła kąpiel (...)". Ten sezon chyba jeszcze zalicza się do tych starszych, zależy jak spojrzeć, więc nie byłbym taki pewien czy można zarzucić tylko nowym przesłodzenie. Przy czym, żeby nie było, super mi się oglądało i dobrze to wspominam, bo to były któreś ferie zimowe w szkole. Potem trudno było mi wrócić do szarej rzeczywistości (dosłownie szarej względem kolorów użytych w tym sezonie)... Ja utknąłem gdzieś po 5 sezonie, jeśli chodzi o animowane serie. Filmy pełnometrażowe widziałem 3. Tajemnica Zaginionego Królestwa ma dla mnie jeszcze ten stary klimat. W Magicznej Przygodzie już zrobiło się cukierkowo (choć dało się obejrzeć), ale Tajemnica Morskich Głębin jakoś na tyle nieciekawa, że prawie jej nie pamiętam... Bardzo dobrze wspominam Sagę Winx, którą obejrzałem pewnie ze 2 razy w całości, a także wracałem do pojedynczych odcinków. Fajna odmiana od animowanych sezonów, szkoda że nie było kontynuacji. Widać mimo wszystko za małe zainteresowanie odbiorców zdaniem Netflixa. Najnowszą produkcję "Winx Club: Magia powraca" oceniam bardzo pozytywnie. W trakcie oglądania, jak byłem już w połowie serii, to dobrze się bawiłem, powróciły wspomnienia sprzed lat, więc dla mnie jest to już sukces. Zresztą, odnoszę wrażenie, że w okolicach wypuszczenia tej produkcji zwiększył się ruch na WB, więc jakiś efekt jest. Co do zarzutów z AI to nie wiem na ile to jest prawdą i w jak dużym stopniu było użyte i do czego konkretnie. Musiałbym bardziej zgłębić temat, ale nie wiem czy ma to dla mnie aż takie znaczenie. Generalnie AI będzie coraz bardziej popularne w różnego rodzaju twórczości, więc nie wiem na ile możemy z tym walczyć, bo ten kto nie używa może być w tyle za konkurencją. Chciałbym raz obejrzeć/nadrobić: - sezon 1-4 (jeszcze raz zobaczyć), - sezon 5 (jeszcze raz, bo nie pamiętam za wiele), - sezon 6, - sezon 7, - sezon 8, - WOW sezony 1 i 2. Co moim zdaniem poszło na nie (w skrócie): - Ogólne przesłodzenie, ale chyba bardziej sprawianie, że Winx wyglądają zbyt dziecinnie (patrzę właśnie na kadry z serii 8 w zakładce z odcinkami). - Kierowanie do coraz młodszych widzów (jakby fabuła była tylko dla małych dzieci). Nie wiem, mimo że Winx ogółem był i jest kreskówką dla dzieci to mam wrażenie, że kiedyś był poważniejszy. - Brak kontynuacji Saga Winx. Co moim zdaniem poszło na tak (w skrócie): - Mimo wszystko, że cokolwiek się dzieje w świecie Winx, że powstaje coś nowego (sezony, albumy muzyczne) i nie jest zapomniany. Ktoś może powiedzieć, że to lepiej jakby nie ogrzewać kotleta, ale wydaje mi się, że nie jest wcale tak tragicznie (tym bardziej biorąc poprawkę, że pewnie nie jestem w 100% grupą docelową twórców). - Pojawienie się Saga Winx na Netflixie, gdzie klimat jest bardziej dojrzały. - Pojawienie się Magia Powraca na Netflixie, więc dostaliśmy coś nowego z Winx, co nawiązuje do pierwszych serii. Jak dla mnie jest to też pewien ukłon w stronę starszych fanów, którzy pamiętają tą serię z ich dzieciństwa. Czego bym oczekiwał: - Czegoś jeszcze jak Saga Winx. - Kontynuacji Magia Powraca. - Większej naszej aktywności na WB (choć wiadomo, że mamy swoje sprawy i nie jest to tak możliwe jak kiedyś). | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ~Reverienne Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
| Nie lubię demonizowania ludzi, którzy odmawiają obejrzenia reboota albo nie obejrzeli go w całości. Czasem naprawdę nie trzeba więcej niż trailer, żeby wiedzieć, że to będzie będzie g... (a jeżeli już, to moja opinia z odc. 1 na odc. 8 brzmi "Jest coraz gorzej", także no... tyle z tej uczciwej szansy). Poza tym bojkotowanie AI slopu ze względów ideologicznych jest nie tylko szlachetne, ale i potrzebne. Rainbow od dawna ma fanów gdzieś - od serii, która stacza się z sezonu na sezon i materiału dodatkowego na materiał dodatkowy, przez merch, który zupełnie mija się z tym, o co zabiegają fani zarówno pod względem jakości, jak i tematyki (a zabiegają przecież o żerowanie na ich nostalgii! brak mi słów na taką odklejkę ze strony Rainbow). Ten stan na pewno się nie zmieni, jeśli każde g, które zaoferuje, będzie przyjmowane przez starych fanów z pocałowaniem ręki. Nie zamierzam dziękować Straffiemu za popłuczyny. "Cokolwiek, byle z logo Winx" nie jest dla mnie wartością samą w sobie. Jeśli Straffi nie potrafi tworzyć z marką nic wartościowego, a wszyscy ludzie, których zatrudnia, to idioci jego własnego pokroju (a tak jest, bo przysięgam, że scenarzyści od reboota są jeszcze bardziej głupi niż wielkie umysły stojące za serialowo-książkowo-filmowym imperium "Fate"\), to marka powinna umrzeć i nie waham się tego powiedzieć wprost. Szczerze mówiąc, Winx dla mnie ostatecznie umarł w momencie, kiedy ten reboot ujrzał światło dzienne, i teraz jedynie stoję na trybunach, czekając i domagając się również śmierci samego Rainbow. Rozumiem moją przyjaciółkę, która uważa, że każde europejskie studio animacji jest cenną rzadkością i wartością samą w sobie, ale o jakiej wartości tutaj mówimy, kiedy Rainbow z dumą podpisuje się pod czymś tak leniwym i niedopracowanym, na dodatek fundamentalnie bazującym na wykorzystaniu AI? Nie jestem w stanie uwierzyć, że to studio jest w stanie wypuścić jakąkolwiek sztukę, i jest mi szkoda "Mermaid Magic", naprawdę solidnej jak na obecne Rainbow serii, które zapewne padnie ofiarą podobnych cięć w jakości co obecny reboot. To sympatyczna seria i zasługuje na przyzwoity 2. sezon. Czego oczekuję? Oczekuję definitywnej śmierci Winx. Chcę, żeby ten reboot był tak ogromną finansową porażką, że Rainbow po niej zbankrutuje, i nie powstanie już zupełnie nic z Winx (ani z żadnej innej ich serii, w szczególności z "Huntika" i "Maggie&Bianca"\). NIC. Zero. Żadne tam spin-offy o Roxy czy Kompanii Światła, choćby i nawet ktokolwiek z twórców byłby w stanie zagwarantować mi, że będzie to dobre. (Nie będzie.) Chcę wolności od świadomości, że nawet jeśli się odetnę od Winx, to gdzieś-tam Straffi będzie pracował nad swoim setnym g-nianym spin-offem Winx, z którego każdy jeden jest gorszy niż poprzedni. Domagam się absolutnej ciszy na linii winxowej. Jesteśmy od lat w głębokim i coraz tylko pogłębiającym się szambie. Możecie się kłócić, że s8 czy Fate próbowały coś naprawić i przypodobać się fanom, ale nie zmienia to faktu, że były ZŁE. Reboot serii był dramatycznie potrzebny - nie tylko dlatego, że lore sezonów 5-8 to absolutna porażka, ale też dlatego, że nie można wymagać od ludzi znajomości kilku sezonów jako próg wejścia. Jeśli Winx miał przetrwać, Straffi musiał go rebootować pod obecne dzieci - i to jest ogromny przywilej, i ogromna rzadkość, że nie tylko dostał taką możliwość, ale też mógł się zająć tym osobiście. I co zrobił z tą szansą? Fani rebootu, popatrzcie sobie w lustro i powiedzcie mi szczerze, czy coś takiego ma szansę spodobać się komukolwiek, a zwłaszcza obecnym dzieciom? Czy reboot Winx to poważna, szanująca się kreskówka, czy konkurencja z brainrotów z gen AI jak Ballerina Cappucina, która przetrwa jedne wakacje? Bo ruch i rendery postaci już teraz są niedorobione i przestarzałe, a co dopiero za kilka najbliższych lat, biorąc pod uwagę, że dalej nic nie wiemy o potencjalnym sezonie drugim. Pierwszy sezon "Miraculum" w porównaniu z tym szajsem powinien zgarnąć więcej statuetek niż ma odcinków. A co ze stylem Winx, który nijak nie dostosowuje się pod obecne trendy, mimo że y2k jest dalej w modzie, a Winx to tak naprawdę esencja y2k? Co z usunięciem futurystycznych elementów z Magix(ii), co z wpychaniem akcji serialu bez przerwy do najbardziej średniowiecznej stodoły, co z ziemskim zegareczkiem Bloomy, który jest tak dobry, że przez długi czas dziewczyny mogły podglądać z niego mapę Chmurnej Wieży, więc nawet nie była im potrzebna czarodziejka technologii? Jeśli mówicie, że to pierwsze sezony trącą już myszką, to sorry, ale reboot Winx był już przestarzały w momencie rozplanowania scenariusza i nie tylko mimo 3D, ale DZIĘKI swojemu kiepskiemu 3D już teraz wygląda na jeszcze starszy niż oryginalny 1. sezon. Dzięki Bogu, że szpetne designy Diaspro i Daphne podchwyciły jedynie w grupach starych ramoli, oryginalnych fanów Winx takich jak ja, bo ostatnie, czego potrzebuje Straffi, to pełna pasji antyreklama na TikToku i Twitterze. W końcu nieważne, jak mówią, byleby mówili, a dokładnie to, czego Straffi potrzebuje, to to, żeby o jego reboocie nie mówił absolutnie nikt. A wiecie, co jest w tym najbardziej okrutne? Jeszcze kilka lat temu bardzo bałam się śmierci Winx. Czułam się zawiedziona przez s5, a potem przez s6, ale jakaś część mnie bardzo cieszyła się, że Winx przetrwał na tyle długo, że jest również ze mną, kiedy zaczynam wchodzić w dorosłość. Ćwiczyłam angielski na s5, cementowałam przyjaźń z moją najlepszą przyjaciółką, nabijając się z s6 Winx. Dalej niedowierzam, że powstał s7 Winx, i aktywnie staram się wypierać istnienie s8, ale mimo problemów z charakteryzacją postaci i whitewashingiem naprawdę dobrze się bawiłam na WoW. Miałam też bardzo pokrętną frajdę, nabijając się z anglojęzycznych komiksów i powieści do Fate. Ogólnie pomijając pewne kwiatki takie jak "Tajemnica morskich głębin" czy s8, w wielu częściach Winx byłam w stanie znaleźć choćby i mikroplusiki. Winx był, mimo wszystko, warty zachodu. Szczerze liczyłam, że reboot wyciągnie nas z tego bagna, jakim jest kryzys egzystencjalny Rainbow na etapie Fate i 8. sezonu Winx. Cóż, jedyne, co dał mi reboot, to świadomość, że stary Winx umarł. Nieważne, czy za stary Winx bierzemy sezony 1-3, 1-4, 1-7 czy cokolwiek pomiędzy, Stary Winx umarł i już nie wróci. (Zresztą, kontynuacja s8 prawdopodobnie też nie wróci.) To koniec. Jesteśmy wolni. I owszem, jest mi trochę przykro, widząc, jak oficjalna strona czy magazyn Winx przechodzą na tematykę rebootową, ale nie jest mi smutno. Tyle lat widzieliśmy reanimowane czarną magią truchło naszej ulubionej kreskówki. Wreszcie maska opadła, trup jest już tylko trupem i można go wreszcie go pochować. Ulga dla trupa i dla wszystkich, którzy go kochali. Zwycięstwo dla wszystkich. Fin. (A w to, że tak nędznie zrobiony reboot będzie fundamentem pod kolejne pokolenia winxowych fanów nigdy nie uwierzę. Chcecie mi powiedzieć, że to coś jest lepsze od Fate lub WoW, które zostały skasowane po dwóch sezonach każdy?) W idealnym świecie Winx skończyłby się z gracją na 3. sezonie (tak, winię TZK za upadek Winx, a poza tym nie lubiłam tego filmu ani jako dorosła, ani jako dzieciak), ale nie ukrywam, że hejtowanie Winx jest moim wieloletnim hobby i dużą częścią mojej tożsamości, i nie podoba mi się to, jak inną byłabym osobą, gdyby nie zasilała mnie obsesyjna chęć sprawdzania nowości związanych z Winx przez tyle lat. W związku z tym, jeśli miałabym możliwość podróżowania w czasie i dowolnego wpływania na bieg wydarzeń, zabiłabym s8 i reboota, a zostawiłabym... co przyznaję z bólem... prawdopodobnie wszystko inne. Po pierwsze: bycie fanem Winx to cierpienie (i przyznaję to jako osoba, która kocha... ła? Winx Club) i czuję, że próba zmiany tak fundamentalnej prawdy o świecie może mieć bardzo złe konsekwencje, po drugie: tak długo, jak ten AI slop zwany rebootem nie istnieje, istnieje jakakolwiek nadzieja na przyszłość tej marki, także nawet jeśli Winx skończyłby się na s7 i Fate, nie byłoby takiego... permanentnego poczucia niesmaku na obecny stan Winx, a to duże zwycięstwo samo w sobie. Niestety nie mam możliwości na takie podróże w czasie, więc zostaje mi tylko życzyć rebootowi jak najgorzej i cierpliwie czekać na definitywną śmierć marki. A potem wszyscy wejdziemy na WinxBloggera i zrobimy sobie rewatch starych dobrych sezonów, i będziemy razem wspominać "Kiedyś to było... choć i nawet po latach ten Winx całkiem dobrze się trzyma". Bo więzi z WinxBloggera są wieczne .![]() Dziękuję MrDark za cudowny zestaw! <3 Edytowane przez Reverienne dnia 13-10-2025 01:41 | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ~Sivlanaya Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
Powiem tak: chociaż już dawno przestałam być fanką Winx Clubu, więc trochę mi wisi ten cały reboot, remake, czy co to tam jest, to i tak mnie wkurza, że w ogóle go zrobili. Ta animacja wygląda tak okropnie i w ogóle gównianie za przeproszeniem (znacznie gorzej niż 8 sezon i trzeci film), a w szczególności ryje postaci, że nie zamierzam obejrzeć nawet pierwszego odcinka. Nie. Czego oczekuję: zostawienie Winxa w spokoju. Tyle w temacie. A nie jakieś gówno zrobione na odpierdziel dla kasy, bo hej, po co zrobić coś nowego, jak można odgrzewać tego samego kotleta 100 razy. ![]() Awatar od Lunaris - dziękuję! Edytowane przez Sivlanaya dnia 27-10-2025 11:26 | |||
![]() | |||
| Autor | RE: Ewolucja Winx - Gdzie jesteśmy i czego oczekujemy? | ||
| ~Misiekoslavsky Użytkownik ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| ||
Będzie tu dość długo, ale uwierzcie mi - to będzie jak czytanie biografii. ![]() Odkąd zaczęto sezon 4, to Winx nieco straciło swój prestiż - przerzucono się ze starej palety barw pełnej dramatu i epiki na kolorowe i ucukierkowione tła. Animacja jest ta sama, ale płynniejsza ( co jest plusem moim zdaniem), ale wciąż bez jakiś rewolucji jak w przypadku serii Ben 10, który z bajki o chłopcu, stał się bajką o nastolatku i to był ogromny progres. Winx raczej otrzymało nową kolorystykę i lepszą animację, więc trochę bida ![]() Sam koncept Winx na Ziemii jest i dobry jak i nieoryginalny - lepiej to wykonał Harry Potter pokazując, jak straszna może być magia dla osób niezaznajomionych z magią. Muszę za to przyznać dobry koncept Ziemskich Czarodziejek i postaci jak Roxy - osobiście nawet się z nią chyba utożsamiałem (nie pytajcie, byłem dziwny w wielu kwestiach). Jednakże nie zaakceptuję faktu, iż Rainbow uśmierciło swoją postać po jednym sezonie - wyobrażacie to sobie w np. Awatarze, że po księdze II nagle Toph umiera? Winx nie powinno uśmiercać tak dobrej postaci jaką był Nabu. Sezon 5 to już jest inna para kaloszy, bowiem nie dość, że Winx dalej zostają w tej Gardenii, to mamy tu edgy nastolatka bo "chciał być królem ale nie został bo tatuś był zły". Co gorsza dostajemy motyw powrotu Trix - miałem ich dość przez 3 sezony, a tu wsadzają je z powrotem. Nie starczy to? To co powiecie na fakt, że cały sezon to ecie pecie o ekologii i o tym, jaki to Tritannuss jest groźny? W dodatku mamy Sirenix, który pozwala na walkę pod wodą - serio? ![]() Z sezonem 6 jest moim zdaniem lepiej, ale i tak jest mniej logiki. Koncept Legendarium jest spoko, szczególnie za to, że można sobie zespawnować stwora i mamy terror. Daphne i Selina są tu raczej zbędne, bo zakrzywiają przeszłość, bo jak można ducha ożywić? To nie mogli tego z Nabu zrobić? ![]() Sam pomysł Bloomixu jest średni, bo moce ze Smoczego Płomienia to jest rzecz najmniej oryginalna, ludzie w tym Nicku mieli za mało czasu na wymyślenie czegoś - już fani by dali lepsze. Osobiście uważam sezon 6 za realne zakończenie, bo sezon 7 i 8 to już jest robienie bajki 3+. Dodali gadające magiczne zwierzęta, dali okropnych złoli, pogorszono animację, jest powrót Valtora na siłę, są cringowe elementy i jeszcze to zakończenie w stylu Rainbowr30; Co do reboota to napiszę tak: z tego jest udany reboot, jak z Lewandowskiego hokeista. Wiele rzeczy tu nie pasuje, a użycie AI to najmocniejszy imo argument, dlaczego tego nie obejrzę. W dużym skrócie: Winx jako seria dostała tego samego bakcyla, co te baje z Cartoon Network (Ben 10, Atomówki, Młodzi Tytani). Zamiast skupić się na dobrym scenariuszu, czy na dobrej akcji, to zrobiono bajeczkę dla Nicka. Gdyby Winx było lepiej napisane i uniknęłoby przejęcia przez Nicka, to wielu fanów by powstało. Wiele kwestii tutaj poruszonych, to moja opinia, więc lepiej się tym w 100% nie sugerować, a jedynie na swoim zdaniu. Ryuze/Misiekoslavsky | |||
![]() |
| Skocz do Forum: |
Witajcie na nowej wersji ShoutBox. Wszelkie problemy prosimy zgłaszać do administracji lub bezpośrednio do twórcy - Anagana.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać wiadomości.