Odcinek 4x03 - Ostatnia czarodziejka na Ziemi

[
Winx przenoszą się do Gardenii, żeby znaleźć ostatnią czarodziejkę ziemi. Po ożywieniu pluszowych maskotek Winx otwierają wyjątkowy sklep, ale nie zapominają o swojej misji i ocalenia ziemskiej czarodziejki przed Czarownikami z Czarnego Kręgu.

| OGLĄDAJ ODCINEK | ZOBACZ KADRY |
POPRZEDNI ODCINEK || NASTĘPNY ODCINEK
Za każdym razem jak Winx przyjeżdżają do Gardenii, Mike jest taki biedny. Podobało mi się to, jak dziewczyny urządzały ten sklep.
Ten ojciec Bloom - Mike to straszna niezdara xd. Ale współczuję Winx na początku pobytu na \\xiemi miały ciężko, by przestawić się do zwykłego życia bez używania magii. Dobrze, że chociaż uratowały pluszaki przed całkowitym zniszczeniem.



(av) by Cz_Flora
Bardzo podobają mi się fryzury Musy i Flory. Podróżnicze stroje dziewcząt są bardzo dopracowane i każdy ma coś w sobie. Tak samo, jak codzienne stroje. Kiedyś już pisałam, że wręcz ubóstwiam to ubranko Tecny. Od tej serii zdecydowanie zaczęła się wyraźna poprawa pod tym względem. Już nie musimy oglądać codziennie tych samych ciuchów i zastanawiać się, czy mają po 50 kompletów tych samych ubrań, czy w ogóle ich nie piorą xD.
Może za granicą jest inaczej, ale tutaj, w Polsce, to nie byłoby realne, żeby dziewczyny bez żadnego wykształcenia tak łatwo znajdywały kolejne prace. No, chyba, że w Alfei także uczyły się tego co my, ale coś mi się nie wydaje, aby tak było.
Podoba mi się to, że Winx uratowały pluszaki przed zniszczeniem i otworzyły ten sklep. Niezły pomysł na biznes. Nasze zwierzaczki na samym początku w ogóle mnie nie drażnią. Są przekochane. Kiedyś nabawiłam się do nich uczucia, że są przesłodzone. Jak na razie, ja tego nie widzę. Ale w końcu to dopiero pierwszy odcinek z nimi.
Kolejna zmiana w wymowie. Layla już nie jest "Lejlą". Szkoda. Brzmiało lepiej, niż obecnie.
Kiko miał pilnować maluchów, a zakochał się w Milly xD.

No, jak na razie nie jest tak źle z tymi odcinkami. Sporo się dzieje w każdym z nich. Boję się tylko, że potem będzie gorzej, bo jak oglądałam tą serię po raz pierwszy, to wydawała mi się najgorsza.
Ziomalski odcinek, ale kurcze, Winx strasznie zaszalały z fryzurami. Ta Musy - dramat. Cóż, przynajmniej widać, że są... przebojowe.
Uważam, że kilka odcinków z pluszakami od biedy mogłoby być, ale one były w prawie każdym odcinku! Poza tym ta seria jest super! No, możne jeszcze brak Trix - były w każdej serii. Bez nich jest taka... inna xd. Polubiłam je. Winx bez nich, to już nie jest ten sam Winx! Ale to jedyne dwa minusy czwartej serii. Poza tym wszystko jest świetne!

Słówko od moderatora: proszę stosować duże litery na początku zdania i w nazwach własnych typu Winx.

Zwyczajna nastolatka uśmiech
Mike to biedaczek. Musi się pogodzić, że dziewczyny takie są. Można się przy tych odcinkach trochę uśmiać. Według mnie to nieźle wyglądały jak przyszły do rodziców Bloom.
Dobra, a tak naprawdę to ten Mike to straszna niezdara i wgl. mi się on nie podoba, lecz jak on się tak dziwi i coś tam gada to mi się śmiać chcę.
Mike jest śmieszny. Stella udana! Fajny pomysł w tym sklepem tak w ich stylu. No cóż jest niezły ubaw. Zwykle akcja toczy się w magicznym wymiarze. Teraz na Ziemi to fajną zmiana. Podobają mi się stroje i fryzury są takie nowe, jest całkiem, całkiem.
Odcinek jest nie ciekawy, chociaż śmieszne jest to, że Mike (według mnie) nie zachowuję się jak ojciec. Co wy sądzicie? Ale te Winx się urządziły w tym domu, szkoda, że nie pokazali tego więcej.


Zestaw by Ross.

Dziękuje.
Ciekawy pomysł mieli z tym sklepem. Te pluszaki są takie słodkie. Nadeszła duża zmiana, bo zazwyczaj akcja toczyła się w magicznym wymiarze, a nie na Ziemi. Bloom jest chyba najłatwiej, przestawić się na "ziemski klimat" (mam na myśli brak możliwości używania mocy), niż innym dziewczynom. Podoba mi się również ta stylowa zmiana Winx, a szczególnie Tecna. Zawsze była taką najmniej dopracowaną postacią, a tu proszę... Bardzo podobają mi się fryzury, oraz ubrania Winx. Z tą kwestią akurat, twórcy poradzili sobie znakomicie, co oczywiście jest wielkim plusem.
Och, ten odcinek był bardzo śmieszny. Zwłaszcza to, że Mike jest straszną niezdarą. Fajnie, że Winx się przeniosły na Ziemię. To był super pomysł z tym sklepem z pluszakami. Ja gdybym mogła to bym sobie kupiła pandę, ale taką z wielkimi, słodkimi oczami. Super odcinek.

(c) rossattiee
Mike to biedaczek. Musi się pogodzić, że dziewczyny takie są. Można się przy tych odcinkach trochę uśmiać. Według mnie to nieźle wyglądały jak przyszły do rodziców Bloom.
Dobra, a tak naprawdę to ten Mike to straszna niezdara i wgl. mi się on nie podoba, lecz jak on się tak dziwi i coś tam gada to mi się śmiać chcę.


Mike jest biedny, dziewczyny robią rozróbę w jego domu przecież. Ale rzeczywiście można się pośmiać przy takich odcinkach, muszę to przyznać. Fajne było, jak Winxówny urządzały ten sklep i ożywiły pluszaki mruga.
Bardzo fajny odcinek. Niestety, jako iż mam taką samą opinię jak większość osób tutaj, muszę się troszkę powtórzyć niegrzeczny. Bardzo mi się podobało, że Flora wpadła na pomysł ożywienia tych zwierzaków. Ona jest taka wrażliwa. No i jeszcze otworzyły swój własny sklep. Cudownie! Zawsze jednak trochę mi się wydaje, że te zwierzaki są za słodkie. Wyglądają, jakby się urwały z jakiejś bajki dla 2-latków. A po za tym wolałam Trix od Czarowników mellow.

Moja "grafika".
Moje rysunki.
Mój ask.
Mój blog
''Problem to nie problem. Problemem jest twoje podejście do problemu'''. ~ Kapitan Jack Sparrow <3.
Av by Reb *-* <33.
Odcinek jest moim zdaniem całkiem dobry. Winx szukają pracy na Ziemi, ale w żadnej nie mogą się utrzymać dużej niż kilka chwil. Przez drobne błędy i niewiedze są co chwila zwalniane. W końcu udaje im się znaleźć pierwszą prace, ale niezbyt dobrą i kiepsko płatną.
Mają zanieść pudła do spalarni. Flora przez przypadek otwiera pudło, dzięki magicznej współpracy Flory i Bloom. Dziewczyny mają nie tylko pomysł na własny zarobek, ale dostają też premie za szybkość wykonania zadania. Podoba mi się w tym odcinku, że Winx mają takie problemy z utrzymaniem pracy, bez użycia magii. Co by było gdyby
Znalazły pracę i nie używały w niej magi? Strach pomyśleć.

<img src=Sailor-Venus-Mina-Aino196.jpg/>
Odcinek bardzo mi się spodobał, choć prawie go już zapomniałam. Winx dały sobie radę w domu Bloom, a najlepsza Stella xd. Fajnie było patrzeć, jak Winx szukały pracy, nareszcie robiły coś pożytecznego. Te magiczne pluszaki, no nie lubię ich. No, tak jak pisałam, mogło być dużo lepiej, choć aż tak źle nie było.
Odcinek był bardzo fajny. Ogółem lubię odcinki z czwartego sezonu. To początki, więc trudno, aby była jakaś wielka akcja. Dobrze, że Flora ożywiła te pluszaki. Fajnie było to, jak Winx szukały pracy i na początku nie szło im to dobrze, ale w końcu znalazły jakieś zajęcie. W domu Bloom było ciekawie, jak Winx nieświadomie "niszczyły" różne rzeczy. I zachowywały się tak, jak powinny na Ziemi. Ogółem odcinek był całkiem fajny.

It's funny how things never change in this old town.
Mike ma rację. Mieszkanie z siedmioma kobietami (z czego sześć to czarodziejki) pod jednym dachem, nie może być łatwe! To dziwne, że Mike nie narzekał tylko na Bloom i Florę. To tak jakby wiedział, że akurat one ich podsłuchują (a może po prostu nie miał im nic do zarzucenia?). No kto by się spodziewał, że Stella, kiedy pójdzie pracować w butiku, zacznie przymierzać ciuchy! To super, że Flora dała życie tym zwierzakom. Najbardziej podobał mi się różowy kotek, który polubił Florę (Koko czy jakoś tak?). Ci goście naprawdę byli podobni do czarowników!

(c)Google
Kiedyś zmienię...
Może xd
Za 500 lat XD




"Gdyby wszyscy ludzie byli normalni, to na świecie było by nudno..."
Pokazanie kosmosu to klasa sama w sobie, ale denerwuje mnie to, że lata lecą, a Mike i Vanessa ciągle w tych samych ciuchach. Odcinek do bani.... zapychacz to mało powiedziane. Pluszaki są słodkie, ale niczego nie wnoszą. Ok praca i mieszkanie, ale jakoś mało magii w czarodziejkach, a o dynamice lepiej nie mówić... DRAMAT.

Popracuj nad składnią, bo kuleje. Również stawiasz przecinki w niewłaściwych miejscach. //Alex

Nigdy świadomie nie chcę obrazić lub urazić żadnej osoby, uwielbiam filmy oraz seriale, kreskówki wszelkiego gatunku.
Prowadzę dwa blogi linki poniżej na które z chęcią zapraszam i mile widziana tak miła myśl jak i negatywne strofowanieuśmiech

Aktualizacja z 2019r :D mam nadzieję że teraz będę poprawiał innym humory uśmiech

http://hitetkit.blogspot.com/
Kiedyś za dzieciaka jak często ''wałkowałam'' płyty w Winx to odcinki 3-5, albo nawet 2-5 wydawały mi się dosyć nudne i czekałam tylko na pojawienie się Roxy (od razu ją polubiłam, a potem stała się moją ulubioną postacią), ale po pierwszej dłuższej kilkuletniej przerwie (2-3) lata uważam, że jednak te odcinki mimo funkcji jak podejrzewam ''zapychaczy'' były całkiem fajne. Pokazanie jak na początku dziewczyny nie za bardzo radzą sobie z ziemskimi realiami, aż trochę szkoda Mike'a to wygląda tak jakby on był w ich domu i starał się im nie przeszkadzać zamiast na odwrót. :haha:
Bardzo podobał mi się początek odcinka jak leciały przez magiczny wymiar.
Jeśli chodzi o zwierzaki według mnie nie są przesłodzone, ten lisek był uroczy. Szkoda, że jest tylko przez chwilę.
Brak Trix jak dla mnie na plus, przez pierwsze 3 sezony to nie było nawet złe i fajnie się komponowały charakterami do Lorda Darkara czy Valtora, ale po 7 sezonie miałam już takie no ile można, ale widzę raczej więcej zwolenników niż przeciwników. Mi osobiście czarownicy bardziej przypadli do gustu. Moim zdaniem najlepsi złoczyńcy w serialu, zaraz po nich jest Vlator.

Szybka odpowiedź

Zaloguj się, aby pisać posty na forum.