Pamiętacie, jak kiedyś pisaliśmy o tym, że twórcy Winx Club skopiowali pomysł na taniec Butterflix od koreańskiego zespołu Rainbow, a konkretniej z teledysku "Sunshine" (zobacz)?. Okazuje się, że czerpią oni mnóstwo inspiracji z k-pop'u. Kolejnym koreańskim zespołem, który był inspiracją dla Rainbow (tym razem chodzi o twórców Winx) jest "Girls Generation", który gra muzykę popową i składa się z 8 osób. Dziewczyny podbiły serca nie tylko Azjatów, ale niemal i całego świata. WinxClubRus znalazło kilka ciekawych powiązań między naszym serialem, a właśnie koreańskimi dziewczynami.
Jednakże to koniec. Każdy z was na pewno kojarzy piosenkę "Love is all around" z 7 sezonu. Tym razem Rainbow postanowił skopiować wersję instrumentalną z piosenki... "Roar" Katy Perry. Może na początku nie wydaje się być wcale podobna, ale gdy posłuchamy wyłącznie sam podkład z jednej jak i drugiej piosenki, to podobieństwo okazuje się być uderzające.
Co o tym wszystkim sądzicie? Znaleźliście jeszcze jakieś inne powiązania?
czarodziejka_flora:
Święte słowa...
Bywa to nużące. Mnie obchodzi wyłącznie, co mi oferują, a skąd to wzięli i czy będą mieć potem z tym problemy, czy nie, to już ich prywatna sprawa.
kopiują, nie kopiują. mi jakos to nie przeszkadza
myślę, że teraz tyle tego jest, że ciężko jest stworzyć coś samemu. A nawet jeśli coś się stworzy samemu to potem okazuje się, że jednak takie coś już było i dupa
nastepnie rozpoczyna się lawina porównywań i hejtów :x po co.
nie rozumiem.
Utowry zaś porównałem i ktoś tu znowu przesadza - nawet jeśli ten utwór był inspiracją, to ci, którzy słuchali w podstawówce o podstawach muzyki, albo zna się na niej, powinien zauważyć, że są takie rzeczy, jak metrum, takt, rytm, itp. i powtarzają się od tysięcy lat, od kiedy ludzie wynaleźli muzykę, a mało kto ich za to wini, ani nie oskarża o plagiat. Z tej strony polecam porównać Last Christmas i Kolędę dwóch serc, albo do tego, ile jest różnych wykonawców KOMERCYJNYCH tej piosenki - czy ktoś tu robi afery o plagiat? Roar jest podobne przede wszystkim początkiem, a potem nie ma nawet elementów opery ze Splendida Armonia (bo to w końcu oryginał). Ścieżka dźwieowa i linia melodyczna jest faktycznie podobna, ale mniej niż co drugi utwór techno ma identyczną "linię melodyczną", a w życiu nie słyszałem o to żadnego larmo. Co więcej, ani głosy piosenkarek, ani treść ich piosenek nie są nawet podobne. Niech nikogo tu nie zwodzi tło teledysku Roar, bo ta piosenka nie ma nic wspoólnego z ekologią, ani zwierzętami, czy roślinami, co jest wyraźnym motywem w drugim utworze. Jedyny wspólny wątek, jaki tu widzę, to miłość.
@Rosette
Twoja argumentacja jest całkiem dobra, ale czym są 3 klatki reklamy, w których "skopiowano" jakieś pozy (a więc twórcy musieli samodzielnie stworzyć takie wersje) tak, by jak najlepiej to wyglądało, i pasowało, więc to nie jest kopiuj-wklej, tylko naśladowanie. Mało kto dzisiaj będzie robić grafikę, nie mając przed sobą wzoru. Żaden szanujący się twórca np. filmowej, serialowej bądź animowanej wersji np. Pasji nie drze kotów, że w jakiejś kreskówce ukazano pewne sceny łudząco podobnie [zwłaszcza w filmach, bo ludzie mają określony zakres możliwości ruchu], a większości wręcz schlebia, że kopiuje się ich np. Terminatora.
Najpierw oskarżenia o plagiat, bo autorzy utworzyli Taniec Butterflixu jako animację na podstawie teledysku, dalej bezsensowny zarzut, że pomysł Straffi'ego z Legendarium nie jest oryginalny tylko dlatego, bo chwilę wcześniej zrobił przedstawienie o historii podobnej (wygląda mi to na nieanimowany prototyp), potem pretensje, bo zapłali komuś, by odkupili Magnifiche Winx (co jest starszą praktyką, niż mogłoby się wydawać), a teraz to!
Grafika z dziewczynami ubranymi na kolorowo w ogóle do mnie nie przemawia, bo Winxówny od wieków wiekiem ubierają się na kolorowo, a poza tym nieprawdziwym jest nazwanie kopiowanie czyjegoś stylu ubierania się plagiatem., Ciekaw jestem jakie są inne źródła stylu Klubu Winx - owocnych poszukiwań!
Od siebie powiem jedno; dla mnie Winx jest jak seria Bleach - powinien się już dawno skończyć. Trzeci sezon powinien być ostatnim, bo podobno Enchantix miał być ostatnią przemianą, czyniącą z posiadaczki prawdziwą czarodziejkę, nieprawdaż? I ok, rozumiem, że ściągają z krajów azjatyckich co tylko mogą, bo, jak by nie patrzyć, Manga i Anime są popularne na całym świecie, tak jak i z resztą cała ich muzyka oraz kultura, no ale bez przesady... Troszkę przekraczają cienkie granice i to nie tylko te estetyczne. Bo, jak już wspomniał Domino; "Jest różnica między natchnieniem, a plagatem".
Co innego coś skopiować, co innego zostać zainspirowanym, a jeszcze co innego wzorować się na czymś albo zrobić własną wersję tego.
Czego wy w ogóle oczekujecie? Spróbujcie może sami wpaść na pomysł, którego NIGDY wcześniej nie było, a potem dobijcie się do zawalanoych nieustanną pracą twórców Winx i przekażcie im swój pomysł {koniecznie po włosku! - nie wydaje mi się, aby tacy ludzie mieli czas na bawienie się w "poliglotię} - przecież bez przerwy coś zmieniają dla nas, żeby w końcu wyczaić, czego konkretnie chcemy, np. produkując dojrzalszą wersję Winx, czyli WoW.
Cuż faktycznie muzycznie są trochę do siebie podobne.Ale jednak wersja WINX jest jednak trochę inna. Czerpali inspiracje z tej piosenki...ale wiele piosenek jest do siebie podobnych.
No ja myślę że czerpią natchnie z rożnych źródeł. Trochę szkoda że sezony powstają tak szybko gdyby na zrobienie odcinków w Włoszech i sezonu mieli więcej czasu to by może lepsze odcinki wyszły.
elyon Moment gdy tam trójka czy czwórka dziewcząt z Winx skacze (nie pamiętam już ile ani jakie) jest podobny do fragmentu jakiegoś odcinka czy tam traileru z K-ON!
Komentarze
Święte słowa...
Bywa to nużące. Mnie obchodzi wyłącznie, co mi oferują, a skąd to wzięli i czy będą mieć potem z tym problemy, czy nie, to już ich prywatna sprawa.
wiem
ale po co drążyć
kopiują, nie kopiują. mi jakos to nie przeszkadza
myślę, że teraz tyle tego jest, że ciężko jest stworzyć coś samemu. A nawet jeśli coś się stworzy samemu to potem okazuje się, że jednak takie coś już było i dupa
nastepnie rozpoczyna się lawina porównywań i hejtów :x po co.
nie rozumiem.
Wybacz, Florciu złota, ale padłbym trupem, gdybym takie rzeczy ignorował, a niektórzy tu zatańczyli by na moich zwłokach, a potem i trumnie.
Ile zechcesz.
Podbijam do trzydziestu
Dziesięć czy dwadzieścia sztuk?
I to jest przykre...
Utowry zaś porównałem i ktoś tu znowu przesadza - nawet jeśli ten utwór był inspiracją, to ci, którzy słuchali w podstawówce o podstawach muzyki, albo zna się na niej, powinien zauważyć, że są takie rzeczy, jak metrum, takt, rytm, itp. i powtarzają się od tysięcy lat, od kiedy ludzie wynaleźli muzykę, a mało kto ich za to wini, ani nie oskarża o plagiat. Z tej strony polecam porównać Last Christmas i Kolędę dwóch serc, albo do tego, ile jest różnych wykonawców KOMERCYJNYCH tej piosenki - czy ktoś tu robi afery o plagiat? Roar jest podobne przede wszystkim początkiem, a potem nie ma nawet elementów opery ze Splendida Armonia (bo to w końcu oryginał). Ścieżka dźwieowa i linia melodyczna jest faktycznie podobna, ale mniej niż co drugi utwór techno ma identyczną "linię melodyczną", a w życiu nie słyszałem o to żadnego larmo. Co więcej, ani głosy piosenkarek, ani treść ich piosenek nie są nawet podobne. Niech nikogo tu nie zwodzi tło teledysku Roar, bo ta piosenka nie ma nic wspoólnego z ekologią, ani zwierzętami, czy roślinami, co jest wyraźnym motywem w drugim utworze. Jedyny wspólny wątek, jaki tu widzę, to miłość.
@Rosette
Twoja argumentacja jest całkiem dobra, ale czym są 3 klatki reklamy, w których "skopiowano" jakieś pozy (a więc twórcy musieli samodzielnie stworzyć takie wersje) tak, by jak najlepiej to wyglądało, i pasowało, więc to nie jest kopiuj-wklej, tylko naśladowanie. Mało kto dzisiaj będzie robić grafikę, nie mając przed sobą wzoru. Żaden szanujący się twórca np. filmowej, serialowej bądź animowanej wersji np. Pasji nie drze kotów, że w jakiejś kreskówce ukazano pewne sceny łudząco podobnie [zwłaszcza w filmach, bo ludzie mają określony zakres możliwości ruchu], a większości wręcz schlebia, że kopiuje się ich np. Terminatora.
Najpierw oskarżenia o plagiat, bo autorzy utworzyli Taniec Butterflixu jako animację na podstawie teledysku, dalej bezsensowny zarzut, że pomysł Straffi'ego z Legendarium nie jest oryginalny tylko dlatego, bo chwilę wcześniej zrobił przedstawienie o historii podobnej (wygląda mi to na nieanimowany prototyp), potem pretensje, bo zapłali komuś, by odkupili Magnifiche Winx (co jest starszą praktyką, niż mogłoby się wydawać), a teraz to!
Grafika z dziewczynami ubranymi na kolorowo w ogóle do mnie nie przemawia, bo Winxówny od wieków wiekiem ubierają się na kolorowo, a poza tym nieprawdziwym jest nazwanie kopiowanie czyjegoś stylu ubierania się plagiatem., Ciekaw jestem jakie są inne źródła stylu Klubu Winx - owocnych poszukiwań!
Czego wy w ogóle oczekujecie? Spróbujcie może sami wpaść na pomysł, którego NIGDY wcześniej nie było, a potem dobijcie się do zawalanoych nieustanną pracą twórców Winx i przekażcie im swój pomysł {koniecznie po włosku! - nie wydaje mi się, aby tacy ludzie mieli czas na bawienie się w "poliglotię} - przecież bez przerwy coś zmieniają dla nas, żeby w końcu wyczaić, czego konkretnie chcemy, np. produkując dojrzalszą wersję Winx, czyli WoW.
1. KLIK
2. KLIK
3. KLIK