No... odcinek zepsuły te pandy

.
Poza tym, to zwykła postać jednorożca jest słodziutka, ale to ta 'zarażona' Dziką Magią zdecydowanie bardziej pasuje do Bloom.
Uważam też, że uzdrowienie jednorożca poszło zbyt gładko. Wolałabym, gdyby to było raczej tak, że Bloom próbuje go oswoić jak zaklinacz. Powoli podchodzi, spokojnie do niego mówi, na początku jej nie pozwala, ale ona pokazuje mu swoją moc smoczego płomienia (np. tym fajnym czerwonym smokiem) i on się uspokaja.~
Tak, wiem, że to bardzo oczywiste, ale bardziej mi się podoba.
A do wszystkich, którzy nie chcą, żeby Bloom była tą wyjątkową:
CAŁA SERIA OPIERA SIĘ NA BLOOM!!!!!! To ona była, jest i będzie czarodziejką ważnego, potężnego królestwa, które przez dłuższy czas nie istniało

.