Odcinek 7x13 - Tajemnica jednorożca


Misja w Chinach się powiodła. Dzięki pomocy Mei Lee, Winx uratowały pandy przed jednorożcem, który niechcący zmienił się w zmiennokształtnego potwora. Podczas wyprawy, Bloom związuje się magicznie z jednorożcem, stając się ostatnią Winx, która ma czarodziejskie zwierzę.

| OGLĄDAJ ODCINEK | ZOBACZ KADRY |
POPRZEDNI ODCINEK || NASTĘPNY ODCINEK
Bloom - starożytny potężny jednorożec.
Tecna - wiewiórka, która tworzyła magię na Zenicie.
Layla - zwierzak, który wyginął w dalekiej dalekiej przeszłości.
Musa - kot, który wyginął w przeszłości.
Flora - wilk jak wilki z teraźniejszości.
Stella - "zwykły" ptaszek z teraźniejszości.

To już nic dziwnego, że Bloom ma "najsilniejszego" i "najbardziej wyjątkowego" zwierzaka, ale Florcia i Stella są takie... "poszkodowane" małą wyjątkowością ich zwierzątek?! Choć nie ma co narzekać na Amaroka, bo jest cudowny, to one ze Stellą mają chyba zupełnie pospolite zwierzaki jak na "Czasy Winx".


Och, no i gdzież twórcom teraz wywiało to całe zwierzę o pierwszym kolorze na świecie?!


Komplet by me
Em... Odcinek taki o sobie, zdecydowanie najgorszy z dotychczasowych.
Po pierwsze - o wiele bardziej podobała mi się pierwsza wersja tego jednorożca, czyli jako potwór. Wówczas pasował do Bloom (a raczej jej mocy) jak liść do gałęzi (moje skojarzenia są dziwne xdd). Był taki inny. Najbardziej podobał mi się ten jego ognisty ogon, cudo.
Po drugie - hahaha, Bloom dostała jednorożca, ja nie mogę xD. Nie powiem czego symbolem jest jednorożec w zakazanych znakach chrześcijańskich, hahaha. Twórcy to idioci xD.
Ogólnie to nie spodobała mi się akcja. Uzdrowienie tego potwora poszło za łatwo i za szybko. Nie było żadnych specjałów ani nic, więc jestem zawiedziona, w szczególności że przecież to nasza "wielka" Bloom. Ale cieszę się, bo Bloom nie ma najlepszego zwierzaka za wszystkich magicznych stworzeń. Najlepsze ma Musa i Tecna <3.



(c) ja, hehe

Zapraszam:
- moje opowiadanie - Zmierzch bogów
- mój blog - W zakamarkach mojej duszy
Nareszcie doczekałem się jakiejś nowej postaci przewraca oczami
Mei Lee (w końcu sprawdziłem, jak się pisze jej imię) jest świetną postacią, co więcej niemagiczną. Nawet bez magii fantastycznie sobie radzi, co dość głupio wygląda przy teoretycznie silniejszych i uzbrojonych w magię Winxównach. Bardzo duży plus!

Bloom dostała jednorożca - no niemożliwe, w życiu bym nie zgadł. Faworyzowania Bloomy ciąg dalszy. Pociesza fakt, że na tle innych zwierzaków jednorożec wypada nudno i blado. Zgadzam się z BakteriąDenitrykifacyjną, że Peg byłby 100 razy lepszy.

Pixie coraz bardziej grają na nerwach - miało być śmiesznie, wychodzi żałośnie.

Tell me - do you fear death?
W końcu obejrzałam ten odcinek i powiem, że niczym specjalnym mnie nie zaskoczył. Przyznam, był całkiem okej, ale do jednego z najlepszych odcinków go nie zaliczę. Sposób przywiązania się Bloom z jednorożcem mnie niczym takim nie zaskoczył i sądzę, że u niektórych Winxówn wyglądało to lepiej. Bardzo podobała mi się ta Mei Lee i jej wachlarze, z którymi dobrze sobie radziła. Po obejrzeniu pierwszej połowy stwierdzam, że jest ona średnia, no i czekam na polską wersję Tynix'u. O ile taka będzie???

O ja Cię! Czy wy też zauważyliście, że Tecny nie było w tym odcinku przez jakieś 15 minut?! Podczas walki - Tecny brak. Wszystkie Winx dryfują patrząc na coś, a tam... Tecny brak! W klatkach - Tecny brak! Tylko jak się twórcom przypomniało i powiedzieli "O ja Cię, zapomnieliśmy o tej czarodziejce!'', to wtedy ją narysowali. Bloom oczywiście pokrzywdzona, bo nie mogła znaleźć sobie zwierzaka, to ona musiała przekonywać Mei-Lee... Rzygam tym za przeproszeniem. Poza tym, dalej nie mogę wytrzymać, że pominęli Tecnę, moją ulubioną Winx aż na jakieś 15 minut! Przez to i przez Bloom odcinek nie podobał mi się.
Odcinek 13 - 3/10, niestety zdezorientowany.

No... odcinek zepsuły te pandy facepalm.
Poza tym, to zwykła postać jednorożca jest słodziutka, ale to ta 'zarażona' Dziką Magią zdecydowanie bardziej pasuje do Bloom.
Uważam też, że uzdrowienie jednorożca poszło zbyt gładko. Wolałabym, gdyby to było raczej tak, że Bloom próbuje go oswoić jak zaklinacz. Powoli podchodzi, spokojnie do niego mówi, na początku jej nie pozwala, ale ona pokazuje mu swoją moc smoczego płomienia (np. tym fajnym czerwonym smokiem) i on się uspokaja.~
Tak, wiem, że to bardzo oczywiste, ale bardziej mi się podoba.

A do wszystkich, którzy nie chcą, żeby Bloom była tą wyjątkową:
CAŁA SERIA OPIERA SIĘ NA BLOOM!!!!!! To ona była, jest i będzie czarodziejką ważnego, potężnego królestwa, które przez dłuższy czas nie istniało rly.
Zabrałem się za oglądanie drugiej połówki 7 sezonu, żeby wreszcie skończyć całość.
Najpierw muszę stwierdzić, że w całym sezonie jest za dużo tych wszystkich zwierząt. One normalnie biją po oczach. Tak samo Pixówny. Nie dość, że sceny z nimi są przydługawe, to jeszcze mega nudne.
Ponieważ jednorożec jest zwierzęciem Bloomy, to od razu go nie polubiłem. Cóż poradzę? Nie rozumiem też, dlaczego padł ofiarą dzikiej magii, skoro sam ją potem usunął. WTF.
Odcinek nie powala. Mei Lee i zaczarowany Elas to jedyne jego plusy.
Dirianna, spokojnie xd. Poczekamy, poczekamy... nie będzie już Winx, tylko Bloom i jej pięć klonów mruga.

Obstawiam, że to będzie Bloom, blond Bloom, brunetka Bloom, szatynka Bloom, kręcona szatynka Bloom i różowowłosa Bloom D;.

Pisz dłuższe wypowiedzi i bardziej na temat. + Wypadałoby zacząć zdanie z dużej litery.//Vic


Komplet by me

Szybka odpowiedź

Zaloguj się, aby pisać posty na forum.